Dziennik Gazeta Prawana logo

Nie będzie chipa, elektronicznego podpisu... Niczego, co miało być

15 stycznia 2014, 07:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Dowód osobisty wystaje z kieszeni
Dowód miał być cyfrowy, będzie plastikowy/Shutterstock
Resort spraw wewnętrznych rozpoczął prace nad nowym dowodem osobistym. Będzie on jednak pozbawiony warstwy elektronicznej, co oznacza, że pozostanie erzacem wyobrażenia o dokumencie w wersji 2.0. Nowy dokument będzie się różnił wyglądem. Nie znajdziemy na nim np. adresu zameldowania – wynika z informacji DGP.

Działania nad nowym dowodem osobistym ruszyły w resorcie spraw wewnętrznych w ostatnich dniach grudnia. Całość koordynują eksperci z Centralnego Ośrodka Informatyki MSW, który znajduje się w pionie wiceministra Rafała Magrysia. Do prac nad stworzeniem nowego, podstawowego dokumentu dla każdego Polaka zaproszeni zostali eksperci ze służb specjalnych.

Według założeń blankiet nie będzie miał warstwy elektronicznej, żadnego chipa, który np. pozwalałby nam się identyfikować w sieci i załatwiać bez osobistych wizyt sprawy w urzędach.

Zapytaliśmy resort spraw wewnętrznych, jaki jest zatem sens pracy nad nowym dowodem, skoro nie będzie on otwierał dostępu do e-administracji. Odpowiedzi od rzecznika prasowego nie uzyskaliśmy.

– komentuje poseł PO Marek Wójcik, przewodniczący sejmowej komisji spraw wewnętrznych.

Na mocy tych ustaw od stycznia 2015 r. państwo nie będzie gromadzić danych o naszych adresach stałego pobytu. Oprócz miejsca na nie w dowodzie osobistym mają też zostać zlikwidowane odpowiednie bazy danych. Ale to już budzi kontrowersje. Na przykład jedną z kodeksowych przesłanek do stosowania aresztu tymczasowego jest brak stałego miejsca pobytu podejrzanych.

W ocenie posła Marka Wójcika zaletą nowego dowodu osobistego jest zmniejszenie kosztów budżetowych. – – przekonuje.

Cała operacja może mieć również inne znaczenie. Stworzenie nowego wzoru dowodu osobistego i jego druk mogą być ostatnią szansą na uratowanie unijnego dofinansowania na projekt pl.ID. Za kwotę 370 mln zł (tylko w 15 proc. pochodzi z narodowego budżetu) już dawno miał powstać nowy dowód osobisty. Miał również zawierać m.in. podpis elektroniczny, a zaimplementowany chip miał możliwość gromadzenia innych danych, np. medycznych. Resort spraw wewnętrznych kierowany wtedy przez ministra Jerzego Millera ogłosił nawet przetarg, który miał wyłonić nowego producenta dowodu osobistego. Kwestionowała to ABW, która pismami do najważniejszych osób w państwie alarmowała, że dane Polaków mogą trafić do zagranicznych firm i stanowi to zagrożenie dla bezpieczeństwa wewnętrznego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj