Resort Bartłomieja Sienkiewicza ogłasza „nowe otwarcie” w projektach informatycznych. Przyspiesza wprowadzenie systemu pl.ID, czyli biometrycznych dowodów, i zapewnia, że wszystko zrobi własnymi siłami. Bez zleceń dla firm zewnętrznych.
– – zapewniał podczas spotkania z przedstawicielami urzędów wojewódzkich Nikodem Bończa-Tomaszewski, szef Centralnego Ośrodka Informatyzacji, czyli instytucji podległej MSW i odpowiedzialnej za przygotowanie projektu pl.ID.
Projekt ten jest kluczowy dla całej koncepcji e-administracji. Do tej pory był też najbardziej problematyczny. Pierwszy plan wprowadzenia nowych e-dowodów osobistych pojawił się jeszcze w 2008 r. Blankiety z chipami przechowującymi biometryczne informacje np. o liniach papilarnych powiązane z nowoczesnym rejestrem wszystkich obywateli miały być gotowe już dwa lata później. Od tamtej pory termin ich debiutu przesuwano kilka razy. Po drodze była głośna afera korupcyjna, wielokrotnie przekładany, opóźniany i odwoływany przetarg, a w tle walka kilku polskich oraz zagranicznych koncernów o setki milionów złotych na stworzenie systemu informatycznego oraz identyfikacyjnych kart.
Wreszcie w ubiegłym roku, kiedy pl.ID odebrano Centrum Projektów Informatycznych podległemu resortowi administracji i cyfryzacji i przekazano do COI, zapadła decyzja o unieważnieniu ostatniego przetargu na blankiety, ograniczeniu rozmachu całego systemu i ostatecznej dacie wejścia w życie, czyli styczniu 2015 r.
– mówi nam Rafał Magryś, podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. – – dodaje Magryś.
Od przyszłego roku pojawi się nowy wzór dowodu, ale nie będzie to rewolucyjna zmiana, głównie ma dotyczyć przystosowania dokumentu dla osób niedowidzących.
Zapowiedzi MSW nie budzą entuzjazmu w samorządach, a to one będą odpowiedzialne za wdrażanie nowego systemu. Główny powód ich niechęci to złe doświadczenia z dotychczasowymi planami informatyzacji.
Do tej pory na projekt pl.ID wydano 294 mln zł. Pierwotnie był wyceniany na 370 mln zł, ale 65 mln zł trzeba było wycofać, bo obarczone są podejrzeniem korupcji. Na ukończenie systemu MSW chce przeznaczyć kolejne 100 mln.