Dziennik Gazeta Prawana logo

Były sekretarz generalny NATO zaniepokojony groźbami Trumpa. "Musimy brać to na serio"

dzisiaj, 12:43
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jens Stoltenberg
Jens Stoltenberg. Były sekretarz generalny NATO zaniepokojony groźbami Trumpa./Shutterstock
Były sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg ocenił w środę w rozmowie z norweskim dziennikiem "VG", że groźby prezydenta Donalda Trumpa o wycofaniu Stanów Zjednoczonych z Sojuszu należy traktować poważnie. Dodał, że Europa powinna ograniczać ryzyko takiego scenariusza przez dalszy wzrost wydatków obronnych.

Obecny minister finansów Norwegii, kierujący NATO w latach 2014-2024, powiedział, że podobne wypowiedzi Trumpa padały już wcześniej, także podczas jego pierwszej kadencji. Musimy brać to na serio. Obecne deklaracje są jeszcze mocniejsze niż poprzednio - podkreślił Stoltenberg.

Pomagali Amerykanom poza ramami NATO

Polityk odrzucił oskarżenia Trumpa, jakoby europejscy sojusznicy zawiedli USA, nie wspierając ich w wojnie z Iranem. Podkreślił, że nie była to operacja NATO. Gdyby Stany Zjednoczone chciały, by była to operacja NATO, przyszłyby do Sojuszu, usiadły do rozmów i poprosiły o wsparcie. To nigdy się nie wydarzyło- powiedział.

Zaznaczył przy tym, że część państw europejskich pomagała Amerykanom poza ramami NATO, udostępniając bazy i zaplecze logistyczne. Wskazał m.in. na brytyjskie instalacje wojskowe oraz bazę Ramstein w Niemczech, wykorzystywaną w wielu operacjach USA.

Trump wyprowadzi USA z NATO?

Stoltenberg nie chciał spekulować, czy Trump rzeczywiście wyprowadzi USA z NATO. Podkreślił, że rolą polityków jest podejmowanie decyzji zmniejszających prawdopodobieństwo takiego rozwoju wydarzeń. Dlatego za kluczowe uznał dalsze zwiększanie wydatków obronnych w Europie.

To główny zarzut Trumpa wobec sojuszników. Silne NATO wymaga sprawiedliwego podziału obciążeń. I to właśnie się teraz dzieje - stwierdził były sekretarz generalny Sojuszu.

NATO jest ważne także dla USA

Stoltenberg przypomniał też, że NATO jest ważne nie tylko dla Europy, ale także dla USA. Jako przykład wskazał Norwegię, która monitoruje ruch rosyjskich okrętów podwodnych i lotnictwa na Dalekiej Północy, gdzie znajduje się jedno z największych skupisk broni jądrowej oraz bazy rosyjskiej Floty Północnej, będące potencjałem skierowanym przede wszystkim przeciw USA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj