Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w powiecie bialskim. Kot, który swobodnie poruszał się poza domem, zniknął na kilka dni. Po powrocie zachowywał się agresywnie i pogryzł właściciela. Zwierzę trafiło na obserwację, jednak w jej trakcie zdechło. Testy laboratoryjne potwierdziły najgorszy scenariusz: kot chorował na wściekliznę.
Obecnie inspektorat sanitarny ustala listę osób, które mogły mieć kontakt z chorym czworonogiem. Lekarz Podstawowej Opieki Zdrowotnej zdecyduje, czy poszkodowany właściciel musi przejść specjalne szczepienie poekspozycyjne.
Nowe zakazy i nakazy w regionie
Powiatowy lekarz weterynarii w Białej Podlaskiej wyda rozporządzenie wyznaczające obszar zagrożony w promieniu około 10 kilometrów od ogniska choroby. Na tym terenie obowiązywać będą konkretne restrykcje, w tym obowiązkowe szczepienia kotów.
Warto przypomnieć, że od stycznia br. wojewoda lubelski wprowadził już taki obowiązek w ośmiu innych jednostkach administracyjnych regionu, m.in. w powiatach biłgorajskim, zamojskim i chełmskim.
Wścieklizna: Śmiertelne zagrożenie dla człowieka
Wirus wścieklizny atakuje układ nerwowy i jest nieuleczalny. Do zakażenia dochodzi przez:
- pogryzienie lub podrapanie przez chore zwierzę,
- kontakt śliny zwierzęcia z uszkodzoną skórą człowieka,
- kontakt śliny z błonami śluzowymi (np. oczami, ustami).
Głównymi nosicielami są dzikie zwierzęta, jak lisy i nietoperze, ale wirusa przenoszą też psy, koty, sarny czy wiewiórki. Choć ostatni przypadek wścieklizny u człowieka w Polsce odnotowano w 2002 roku, lekarze ostrzegają, że każde pogryzienie przez nieszczepione zwierzę wymaga natychmiastowej konsultacji medycznej.
Jak rozpoznać chorobę?
U człowieka wirus może rozwijać się od 3 do 8 tygodni. Pierwsze objawy są mało charakterystyczne i przypominają infekcję:
- ból głowy i gorączka,
- niepokój i nudności,
- obrzęk w miejscu ugryzienia.
W późniejszym stadium pojawiają się drastyczne symptomy: porażenia mięśni, śpiączka oraz typowe dla wścieklizny światłowstręt i wodowstręt.
Eksperci radzą: Szczep koty
Choć w Polsce prawo nakłada obowiązek szczepienia tylko na właścicieli psów, weterynarze apelują o to samo w przypadku kotów – szczególnie tych "wychodzących". Koty polujące na gryzonie lub stykające się z dziką zwierzyną są grupą wysokiego ryzyka. W 2025 roku na Lubelszczyźnie zanotowano osiem ognisk wścieklizny, co pokazuje, że wirus jest wciąż aktywny w środowisku.