Dziennik Gazeta Prawana logo

Wścieklizna na Lubelszczyźnie. Zakażony kot pogryzł właściciela

dzisiaj, 11:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
kot opiekun właściciel zwierzę
Wścieklizna na Lubelszczyźnie. Zakażony kot pogryzł właściciela/Shutterstock
Alert na Lubelszczyźnie. W miejscowości Nowosiółki (powiat bialski) służby weterynaryjne potwierdziły pierwszy w tym roku przypadek wścieklizny. Zakażony kot zaatakował swojego właściciela. Lekarze przypominają: ta choroba jest śmiertelna, a szczepienie zwierząt to jedyny sposób na bezpieczeństwo.

Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w powiecie bialskim. Kot, który swobodnie poruszał się poza domem, zniknął na kilka dni. Po powrocie zachowywał się agresywnie i pogryzł właściciela. Zwierzę trafiło na obserwację, jednak w jej trakcie zdechło. Testy laboratoryjne potwierdziły najgorszy scenariusz: kot chorował na wściekliznę.

Obecnie inspektorat sanitarny ustala listę osób, które mogły mieć kontakt z chorym czworonogiem. Lekarz Podstawowej Opieki Zdrowotnej zdecyduje, czy poszkodowany właściciel musi przejść specjalne szczepienie poekspozycyjne.

Nowe zakazy i nakazy w regionie

Powiatowy lekarz weterynarii w Białej Podlaskiej wyda rozporządzenie wyznaczające obszar zagrożony w promieniu około 10 kilometrów od ogniska choroby. Na tym terenie obowiązywać będą konkretne restrykcje, w tym obowiązkowe szczepienia kotów.

Warto przypomnieć, że od stycznia br. wojewoda lubelski wprowadził już taki obowiązek w ośmiu innych jednostkach administracyjnych regionu, m.in. w powiatach biłgorajskim, zamojskim i chełmskim.

Wścieklizna: Śmiertelne zagrożenie dla człowieka

Wirus wścieklizny atakuje układ nerwowy i jest nieuleczalny. Do zakażenia dochodzi przez:

  • pogryzienie lub podrapanie przez chore zwierzę,
  • kontakt śliny zwierzęcia z uszkodzoną skórą człowieka,
  • kontakt śliny z błonami śluzowymi (np. oczami, ustami).

Głównymi nosicielami są dzikie zwierzęta, jak lisy i nietoperze, ale wirusa przenoszą też psy, koty, sarny czy wiewiórki. Choć ostatni przypadek wścieklizny u człowieka w Polsce odnotowano w 2002 roku, lekarze ostrzegają, że każde pogryzienie przez nieszczepione zwierzę wymaga natychmiastowej konsultacji medycznej.

Jak rozpoznać chorobę?

U człowieka wirus może rozwijać się od 3 do 8 tygodni. Pierwsze objawy są mało charakterystyczne i przypominają infekcję:

  • ból głowy i gorączka,
  • niepokój i nudności,
  • obrzęk w miejscu ugryzienia.

W późniejszym stadium pojawiają się drastyczne symptomy: porażenia mięśni, śpiączka oraz typowe dla wścieklizny światłowstręt i wodowstręt.

Eksperci radzą: Szczep koty

Choć w Polsce prawo nakłada obowiązek szczepienia tylko na właścicieli psów, weterynarze apelują o to samo w przypadku kotów – szczególnie tych "wychodzących". Koty polujące na gryzonie lub stykające się z dziką zwierzyną są grupą wysokiego ryzyka. W 2025 roku na Lubelszczyźnie zanotowano osiem ognisk wścieklizny, co pokazuje, że wirus jest wciąż aktywny w środowisku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj