Mała gmina za wyłapywanie psów i opiekę nad nimi płaci schroniskom 50–100 tys. zł rocznie. Duże miasta wielokrotność tych kwot. Np. Łódź przeznacza na ten cel ok. 2 mln zł.
W dyskusji z rządem jest zgoda co do tego, że należy zwiększyć kontrolę nad psami i zwalczyć problem bezdomności. – – przekonuje Ministerstwo Rolnictwa.
Resort przypomina, że na potrzebę wprowadzenia takiego systemu wskazała też Najwyższa Izba Kontroli w „Informacji o wynikach kontroli wykonywania zadań gmin dotyczących ochrony zwierząt”. NIK zdiagnozowała, że nie da się rozwiązać problemu bezdomności zwierząt bez wprowadzenia ustawowego obowiązku rejestracji i znakowania psów.
Do uzgodnienia pozostały technikalia. Zajmą się nimi trzy wybrane w ministerialnym przetargu firmy. Co ciekawe, za identyczną usługę (wykonania ekspertyzy w zakresie oszacowania kosztów zaprojektowania i wykonania systemu identyfikacji i rejestracji zwierząt towarzyszących) jedna z firm zażyczyła sobie ponad 7 tys. zł brutto, druga – niemal 5,5 tys. zł, a trzecia... niecałe 900 zł. Przedstawiciele firm nie chcą na tym etapie nam powiedzieć, jakie rozwiązania zasugerują rządowi. – – ucina przedstawiciel jednej z nich.
Ministerstwo Rolnictwa na razie nie chce nam powiedzieć, jakie nowe obowiązki mogą czekać właścicieli psów. – – tłumaczy Iwona Chromiak z resortu rolnictwa.
Samorządowcy mają swoje pomysły, za którymi chcą lobbować. Jak mówi nam sekretarz generalny Związku Gmin Wiejskich RP Edward Trojanowski, centralna ewidencja psów mogłaby się utrzymywać z opłat pobieranych od właścicieli zwierząt np. podczas obowiązkowego czipowania. Wtóruje mu Mirosław Lech, wójt Korycina. – – mówi Lech, który jest również członkiem zespołu ds. obszarów wiejskich, wsi i rolnictwa (działającego w ramach Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego).
Kolejnym źródłem utrzymania systemu rejestracji i identyfikacji tych zwierząt miałby być podatek od psów, który ustanowiłyby wszystkie gminy (dziś decyzję w tej sprawie podejmują radni).
– uzasadnia Lech. W tym roku opłata od posiadania psów (uiszczana raz w roku) nie może przekroczyć 121,01 zł od jednego psa.
W pertraktacjach z rządem samorządowcy mogą liczyć na szerokie poparcie przedstawicieli schronisk dla zwierząt. Bo te, choć z reguły utrzymywane przez gminy, same zmagają się z coraz większymi problemami. – – twierdzi Grzegorz Kaczmarek, p.o. dyrektora Schroniska dla Zwierząt w Łodzi. Jego zdaniem główna przyczyna to bezkarność właścicieli pozbywających się zwierząt. I rosnąca liczba nieobliczalnych czworonogów, których ani nie można uśpić (bo zabraniają tego przepisy), ani wydać do adopcji (bo nie sposób zagwarantować nowym właścicielom bezpieczeństwa).
Zdaniem Kaczmarka wprowadzenie państwowego systemu identyfikacji i rejestracji psów rozwiązałoby problem bezdomności tych zwierząt w ciągu kilku lat.
Wymienia też korzyści wynikające z proponowanych zapisów. – – wskazuje Kaczmarek.
Perspektywa dodatkowych obowiązków u niektórych budzi obawy związane z wydatkami, ale większość ocenia, że to dobre rozwiązanie. – – mówi Agata Wojterska z Warszawy.
Grzegorz Kaczmarek z łódzkiego schroniska przypomina, że już funkcjonuje baza czworonogów przy Krajowej Izbie Lekarsko-Weterynaryjnej. Ale tylko dla tych, którym wydano paszporty (są wymagane przy przewożeniu psów za granicę). – – dodaje.