Dziennik Gazeta Prawana logo

Loty do Smoleńska do ponownego zbadania. Sąd wznawia śledztwo

5 sierpnia 2014, 20:12
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sędzia Wojciech Łączewski
Sędzia Wojciech Łączewski/PAP
Prokuratura dwukrotnie zamykała sprawę, ale sąd ostatecznie postanowił, że śledztwo w sprawie lotów do Smoleńska w 2010 roku będzie wznowione. Zdaniem sądu, prokuratura, zanim umorzyła śledztwo, popełniła kilka zasadniczych błędów.

Sędzia Wojciech Łączewski przekonywał, że trzykrotnie analizował argumentację decyzji śledczych i nie dopatrzył się w niej oceny dowodów. Zastrzegł jednak, że nie jest władny nakazać prokuraturze, aby stawiała zarzuty i wnosiła akt oskarżenia. - - tłumaczył.

W ocenie sądu, prokuratura nie rozstrzygnęła m.in. charakteru wizyty z 10 kwietnia, tego czy być może miała ona charakter prywatny, czy może roboczy, zaś ustalenie takie musi wpływać na ocenę działań urzędników. - - przekonywał. Ponadto po analizie prawa lotniczego sąd doszedł do wniosku, że w świetle polskiego prawa lotniska w Smoleńsku nie było.

- - zastrzegł sędzia.

Wytknął też błędy Kancelarii Prezydenta, która powinna sprawdzić, czy szef Biura Ochrony Rządu nadał lotowi do Smoleńska status HEAD. Sędzia uznał, że na skutek tych działań urzędników naruszono autorytet państwa i zostało narażone bezpieczeństwo najważniejszych osób w państwie.

Prokuratura badała sprawę ewentualnego niedopełnienia obowiązków lub przekroczenia uprawnień przez urzędników i funkcjonariuszy publicznych Kancelarii Prezydenta, premiera, MSZ, MON, polskiej ambasady w Moskwie w związku z przygotowaniami w 2010 roku lotów do Smoleńska - premiera z 7 kwietnia i prezydenta z 10 kwietnia. Ale w obliczu niedopatrzenia się znamion przestępstwa postępowanie umorzono pierwszy raz w czerwcu 2012 roku, a potem ponownie we wrześniu 2013. Zażalenie złożyli jednak pełnomocnicy rodzin ofiar smoleńskich i choć sąd z ich argumentacją się nie zgodził, nakazał wszcząć śledztwo po własnej analizie dokumentu.

Prokuratura nie chciała komentować rozstrzygnięcia sądu. Krystyna Witkowska zapewniła jedynie, że po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem decyzji śledczy wykonają wszystkie wskazane tam czynności. Z kolei adwokaci nie kryli zadowolenia, licząc, że sprawa znajdzie swój finał w sądzie.

CZYTAJ WIĘCEJ: Wybuch, rozpad prezydenckiej salonki... Smoleński raport PiS >>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj