Wskazuje, że warsztaty "Zrozumieć media" nie mogą się odbywać podczas lekcji.- Jeżeli temat wykładu nie jest częścią podstawy programowej, to wykład nie może zastępować lekcji - mówi "Gazeta Wyborcza" szefowa resortu.

Reklama

Do takiej sytuacji już jednak doszło - warsztaty medialne zorganizowano w jednej ze stołecznych szkół i natychmiast grupa rodziców poskarżyła się MEN. "Uczniowie liceum nie zrealizowali obowiązkowych zajęć dydaktycznych. Dyrektor szkoły nie uzyskał pisemnej zgody wszystkich rodziców. Dopuszczono nieobecność jednej trzeciej uczniów w czasie przeznaczonym na realizację zajęć obowiązkowych", punktowała Kluzik-Rostkowska.

- Bije się górników. Jak w komunizmie. Bije się rolników. Nie leczy się ludzi. To wszystko razem to jest skandal. My chcemy pomóc młodzieży. Widzimy, że nie rozumie tego, co widzi w mediach. (…) Chcemy, żeby młodzież zrozumiała mechanizmy mediów, a nie zachowywała się jak stado gęsi - tłumaczy z kolei o. Tadeusz Rydzyk.

I przekonuje w mocno emocjonalnym tonie: - Ta Kluzik-Rostkowska niech idzie, nie wiem, może kartofle sadzić. Boże ty mój, skandal. Proroctwo księdza Piotra Skargi się spełnia. Głupcy wasze dzieci uczyć będą.

Szefowa MEN podkreśla, że jej postawa nie jest wymierzona przeciwko jakiejkolwiek fundacji.