Dziennik Gazeta Prawana logo

Fundacja Estera odpiera zarzuty. "Syryjczycy są niegospodarni, kupują jogurt za 12 złotych"

19 sierpnia 2015, 11:52
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Syryjscy uchodźcy na granicy z Turcją
Syryjscy uchodźcy na granicy z Turcją/Shutterstock
Fundacja Estera, która jest odpowiedzialna za ściąganie do Polski chrześcijan z Syrii, tłumaczy się z zarzutów, jakie zrodziły się wokół jej przedsięwzięcia. Skarżą się sami sprowadzeni Syryjczycy. Najczęściej nie podobają się im warunki mieszkaniowe zaoferowane przez organizację.

Miriam Shaded, prezes Fundacji, zapewnia, że Syryjczycy na bieżąco byli informowani, o tym, co zastaną w Polsce i że są to najlepsze warunki przyznawane w takich sytuacjach. I zaznacza, że imigranci przyjechali prywatnym czarterem, nocowali w hotelach w Libanie, a tu dostają dwa razy więcej pieniędzy, niż gdyby ubiegali się o pomoc finansową w urzędach. Shaded podkreśla, że Syryjczycy nie musieli przeprawiać się przez morze ani przebywać w ośrodkach dla cudzoziemców.

- mówi prezes.

Fundacja ma zasadę, że kwateruje maksymalnie po dwie osoby w pokoju. Nie lokuje kobiet i mężczyzn razem chyba, że są to małe dzieci lub małżeństwa. Jak mówi Miriam Shaded, ewentualne niezadowolenie wynika z tego, że Syryjczycy sami się relokują. - - mówi prezes. I zapewnia, że Fundacja pomaga szukać nowego mieszkania, ale potrzebuje na to czasu.

Fundacja Estera odpiera także zarzuty, że namawiała Syryjczyków do przyjazdu. - - mówi prezes. Dodaje, że Syryjczyków nikt nie zmuszał, nikt nie kazał im aplikować, nikt nie kazał im się pakować. Podkreśla także, że cała Syria jest zagrożona wojną, a świadectwem tego jest choćby fakt, że nie działa tam polska ambasada czy nie ma przedstawicielstw instytucji międzynarodowych, takich jak np. Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców.

Pieniądze na utrzymanie Syryjczyków - jak deklaruje Fundacja - pochodzą od kościołów, parafii, społeczności lokalnych, ludzi dobrej woli oraz od angielskiej fundacji Baranbas Fund. Miesięcznie pięcioosobowa rodzina otrzymuje 3 tys. złotych. Syryjczycy, którzy przyjechali, są zakwaterowani w różnych miastach w Polsce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj