Dziennik Gazeta Prawana logo

Dziewczyny piją niczym chłopcy. Szokujące wyniki międzynarodowego badania

1 grudnia 2015, 06:20
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Pijana nastolatka
Pijana nastolatka/Shutterstock
W ciągu ostatnich 30 dni po alkohol sięgnęło 50 proc. chłopców i 47 proc. dziewcząt w wieku 15-16 lat - oto szokujące wyniki międzynarodowego badania. Część ekspertów uważa, że to wynik zmiany mentalności - nastała bowiem moda na dobrze ułożonych chłopców i niegrzeczne dziewczyny. Inni z kolei za całą sytuację obarczają winą rozpady rodzin.

Z alkoholu rzadziej rezygnują dziewczęta niż chłopcy. W efekcie piją one już prawie tak często jak ich koledzy. Takie zaskakujące rezultaty przynosi najnowsza edycja międzynarodowego badania European School Survey Project on Alcohol and Drugs. Wynika z niego, że w ciągu ostatnich 30 dni po alkohol sięgnęło 50 proc. chłopców i 47 proc. dziewczynek w wieku 15–16 lat. W poprzedniej edycji, sprzed czterech lat, różnica była znacznie większa: do picia przyznało się 62 proc. chłopców i 53 proc. dziewczynek.

Sami autorzy badania przyznają, że to tajemnicze zjawisko. Jeden z nich, Janusz Sierosławski z Instytutu Psychiatrii i Neurologii, uważa, że wpływ może mieć zmiana mentalności chłopców. Typ macho odchodzi do lamusa, zaś w modzie zaczynają być dobrze ułożeni chłopcy, bez nałogów, uprawiający sport. Z kolei wśród dziewczyn zmniejsza się nacisk na bycie grzeczną. Zdaniem socjolożki Joanny Heidtman, która - komentując w niedawnej rozmowie z DGP wzrost przestępczości wśród kobiet - dowodziła, że jednym z powodów zmian jest rozpad rodziny. Dziewczynki wychowujące się w rodzinie bez ojca muszą być coraz bardziej zaradne, tak jak ich matki. Ta zaradność może być różnie interpretowana. Prowadzi ona zarówno do większej agresji, jak i większego przyzwolenia społecznego na picie mocniejszych trunków.

Z drugiej strony naukowców cieszy ogólny wzrost niechęci do picia wśród najmłodszych ankietowanych. = mówi dyrektor Państwowej Agencji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych Krzysztof Brzózka. Alkohol pozostaje przy tym najpopularniejszą używką. W ciągu ostatnich 30 dni przed badaniem do picia przyznało się 49 proc. pytanych gimnazjalistów i 82 proc. 17–18-latków. To także oznacza spadek, ale nadal mamy powody do niepokoju.

Autorzy badania zwracają uwagę na ryzykowne picie. Odsetek dzieci między 15. a 16. rokiem życia, którym zdarza się upić tak, by zataczać się, bełkotać lub stracić pamięć, był podobny jak cztery lata temu = robi tak 13 proc. z nich. – - uważa Janusz Sierosławski. Kolejnym problemem - jak wskazuje Krzysztof Brzózka - jest również wczesna inicjacja. Jego opinię potwierdza najnowsze sprawozdanie Ministerstwa Zdrowia z wykonalności ustawy o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Wynika z niego, że w ubiegłym roku w grupie dzieci 11-letnich po alkohol sięgnęło 14,2 proc. dziewczynek i 24,9 proc. chłopców. W wieku 13 lat do picia alkoholu przyznało się już po około 39 proc. nastolatków.

Co wpływa na popularność alkoholu w Polsce wśród młodzieży? Przede wszystkim dostępność: zarówno cenowa, jak i fizyczna. Częściowo jest to efekt relatywnego wzrostu siły nabywczej pensji rodziców uczniów. Obecnie przeciętne wynagrodzenie starcza na zakup 175 butelek wódki, czyli dwa razy więcej niż w 2001 r. Także dlatego 34 proc. młodzieży deklaruje, że piwo, wódkę czy wino można łatwo zdobyć. I ten odsetek nie uległ zmianie; cztery lata temu wynosił 33 proc. - tłumaczy Janusz Sierosławski.

Z kolei wśród narkotyków używanych przez nastolatki króluje marihuana. Trawkę przynajmniej raz w życiu zapaliło 43 proc. uczniów szkół ponadgimnazjalnych. Na drugim miejscu jest amfetamina, którą choć raz zażyło 8,3 proc. z nich. Badanie wykazuje różnice między gimnazjalistami a ich starszymi kolegami. Młodsi nie są jeszcze tak chętni do eksperymentowania. Dla porównania, kiedy badacze spytali uczniów trzeciej klasy gimnazjum, czy używali przetworów konopi w ostatnim roku, przyznało się do tego 19 proc.

Zdaniem dyrektora Krajowego Biura Przeciwdziałania Narkomanii Piotra Jabłońskiego głównym problemem w walce z narkotykami jest trudność w przekonaniu młodzieży do zmiany stylu życia. - tłumaczy Jabłoński.

I wreszcie dopalacze. O nich było bardzo głośno w ostatnich dwóch latach, ze względu na rosnącą liczbę zatruć i pierwsze przypadki śmierci. Jak się okazuje, to niekoniecznie szło w parze ze zwiększającą się liczbą ich użytkowników. Wciąż plasują się na ostatnim miejscu wśród używek, po które sięga młodzież. Chociaż raz w życiu wzięło je 10 proc. uczniów w wieku 15-16 lat i 13 proc. w wieku 17-18 lat. Dla porównania, cztery lata temu odsetek ten był wyższy odpowiednio o 1 pkt proc. i 3 pkt proc.

Zdaniem ekspertów te środki są coraz bardziej niebezpieczne. Jak tłumaczył krajowy konsultant ds. toksykologii, są one bardzo zanieczyszczone, a ponieważ nikt nie zna ich pełnego składu chemicznego, pomoc medyczna dla ofiar ich nadużycia bywa utrudniona. Wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas podkreśla zaś, że dla obecnego rządu największym wyzwaniem będzie dalsze zmniejszenie popularności używek.   - deklaruje Pinkas.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj