Dziennik Gazeta Prawana logo

Strajk w CZD. Pielęgniarki: Skoro tak świetnie zarabiamy, to dlaczego jest nas tak mało

30 maja 2016, 15:59
Ten tekst przeczytasz w 5 minut
Strajkujące pielęgniarki
Strajkujące pielęgniarki/PAP
Nikomu w tym szpitalu nic się nie stało, opieka jest zapewniona - przekonują strajkujące pielęgniarki z CZD. Dyrekcja szpitala wciąż deklaruje gotowość do rozmów ze strajkującymi pielęgniarkami, ale - jak podkreśla - muszą one uwzględniać sytuację Instytutu.

W stołecznym Instytucie "Pomnik - Centrum Zdrowia Dziecka" od wtorku trwa protest pielęgniarek, które - domagając się podwyżek i zwiększenia obsady kadrowej - zdecydowały się na odejście od łóżek pacjentów. Od tego czasu, z krótkimi przerwami, prowadzone są negocjacje. Ostatnia tura została zawieszona w niedzielę wieczorem; podjęto decyzję o kontunuowaniu akcji strajkowej, która została potwierdzona referendum wewnątrz związkowym Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł zaapelował do strajkujących pielęgniarek z CZD, żeby wróciły do pacjentów. Mówił, że protest naraża placówkę na pogłębianie się problemów, pogarsza jej sytuację finansową i wizerunkową, stawiając pod znakiem zapytania przyszłość placówki.

Przewodnicząca związku pielęgniarek i położnych w IPCZD Magdalena Nasiłowska przekonywała dziennikarzy, że podczas weekendu, gdy trwał strajk, dzieci były przyjmowane do placówki i przebywały na oddziałach, adekwatnie do takich samych weekendów i dni świątecznych, gdy ze względu na urlopy jest mniej personelu.

- mówiła Nasiłowska. - zapewniła.
Poinformowała, że w CZD obecnie jest 780 etatów pielęgniarskich, z czego 720 to pielęgniarki czynnie pracujące. Staż mniejszy niż 10 lat ma 188 pielęgniarek, natomiast dłużej niż 20 lat pracują 473 pielęgniarki.

- podkreśliła. Oceniła, że odejście tych pielęgniarek z CZD lub przejście na emeryturę zaburzyłoby opiekę nad przyjmowanymi dziećmi.

- mówiła.
Powiedziała, że stroną działań resortu jest dyrekcja szpitala, a nie związek. Dodała, że pielęgniarki oczekują konstruktywnych i mądrych decyzji, a nie zamykania możliwości pracy związku.

Pytana, czy nie obawia się, że szpital upadnie i nie będzie do czego wracać, powiedziała, że to odejście pielęgniarek pracujących w CZD spowoduje, że nie będzie do czego wracać, a pacjenci nie będą mieli zapewnionej opieki.

Proszona o komentarz do wyliczeń dotyczących płac pielęgniarek w CZD przedstawionych przez ministra zdrowia, wskazywała, że różnią się one wyliczeń strajkujących. Nie chciała ich komentować. - mówiła.

Dodała, że dyrekcja przedkłada strajkującym kolejne porozumienia, które jednak - jak oceniła Nasiłowska - są nie do przyjęcia.

Dyrekcja: Kolejne spory ze związkiem zawodowym pielęgniarek stworzyły obecny system wynagradzania

Dyrektor IPCZD Małgorzata Syczewska poinformowała, że wciąż jest gotowa do rozmów z pielęgniarkami, ale - jak podkreśliła - muszą one uwzględniać warunki funkcjonowania i sytuację finansową Instytutu.

dodała.

Jak poinformowała, w CZD hospitalizowanych jest 223 pacjentów, podczas gdy w normalnym trybie pracy w takim dniu jest ich ponad 500.

Syczewska po raz kolejny podkreśliła, że jedynym postulatem zgłaszanym w sporze zbiorowym było zwiększenie wynagrodzenia o 35 proc.

- oceniła Syczewska.

Jak dodała, wbrew informacjom przekazanym przez przewodniczącą związku w tekście porozumienia nie znalazły się żadne zapisy ograniczające działalność związków w IPCZD.

Poinformowała, że w propozycji przedstawionej związkowi Instytut zaproponował taki podział środków przeznaczonych na podwyżki, który gwarantowałby istotny wzrost wynagrodzenia w grupie najmniej zarabiających.

- podkreśliła Syczewska.

- dodała.

Poinformowała, że pula środków z budżetu Instytutu przeznaczona na wynagrodzenia pielęgniarek i położnych wynosi 24 proc. przychodów z NFZ.

Podkreśliła, że niezrozumiały dla niej jest przekaz związku dotyczący konieczności zwiększenia atrakcyjności Instytutu dla młodych pielęgniarek przy jednoczesnym odrzucaniu propozycji mogących to zmienić.

Średnia płaca to 4,9 tys. zł brutto

Pielęgniarki argumentują, że z powodu niskich płac jest ich zdecydowanie za mało, ponieważ Instytut nie jest atrakcyjnym miejscem pracy. Według ich wyliczeń codziennie brakuje 70 pielęgniarek, i bezpieczeństwo pacjentów jest zagrożone nawet bez strajku. Alarmują, że w CZD obecnie jest ok. 780 etatów pielęgniarskich, z czego 473 pielęgniarki pracują dłużej niż 20 lat.

Średnia płaca pielęgniarki w Instytucie to – jak podaje dyrekcja - wraz z dodatkami 4,9 tys. zł brutto, zależy ona m.in. od stażu pracy i specjalizacji. Pielęgniarka bez doświadczenia otrzymuje płacę zasadniczą w wysokości ok. 2,5 tys. brutto, a po okresie próbnym również dodatki.

IPCZD jest jednym z największych specjalistycznych szpitali pediatrycznych w Polsce. Szpital od lat zmaga się z finansowymi problemami. Obecnie zobowiązania ogółem placówki wynoszą 336 mln zł, w tym zobowiązania wymagalne - 23 mln zł (stan na koniec I kw. 2016 r.). W połowie grudnia 2015 r. minister skarbu państwa pozytywnie rozpatrzył wniosek CZD dot. udzielenia 100 mln zł pożyczki. Została ona uruchomiona w styczniu 2016 r. z Funduszu Restrukturyzacji Przedsiębiorców

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj