Dziennik Gazeta Prawana logo

Wrocławianie kupują za dużo biletów? W przyszłym roku może być problem z komunikacją miejską

20 października 2016, 12:05
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Wrocław, ul. Świdnicka
Wrocław, ul. Świdnicka/Newspix
Stolica Dolnego Śląska szykuje przetarg na obsługę systemu dystrybucji biletów miejskich. Teoretycznie na wyłonienie nowego operatora ma czas do grudnia 2017. Ale nie wykluczone, że obecny wykonawca zwinie interes już w połowie przyszłego roku. Już nawet myśli o demontażu biletomatów. A wtedy pojawi się kłopot, u kogo mieszkańcy Wrocławia i turyści kupią bilety na autobus czy tramwaj.

Termin składania ofert na usługę dystrybucji biletów we Wrocławiu mija w najbliższy wtorek 25 października. Miasto specjalnie się nie spieszy (SIWZ, czyli specyfikację istotnych warunków zamówienia, urząd ogłosił 27 lipca br.). Tym bardziej, że obecny kontrakt z Mennicą Polską potrwa do 1 grudnia 2017 roku.

Co więcej, w SIWZ czytamy, że co prawda nowy system powinien być gotowy do uruchomienia już od 2 grudnia 2017 r., ale jeśli podpisanie umowy z nowym operatorem nastąpi wcześniej niż 12 miesięcy przed tym terminem, czyli np. w marcu, wówczas pełna gotowość systemu będzie mogła być osiągnięta dopiero w marcu 2018 r. (chyba że wykonawca zadeklaruje szybszy termin).

Ale te bezpieczne bufory czasowe mogą być tylko pozorne. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że już w połowie przyszłego roku może się pojawić problem z dystrybucją biletów we Wrocławiu. Wszystko z powodu kontraktu, jaki miasto ma podpisany z Mennicą Polską.

przyznaje w rozmowie z Dziennik.pl Katarzyna Szwarc, dyrektor działu prawnego Mennica Polska S.A. Jak dodaje, według szacunków spółki „bardzo prawdopodobne jest wygaśniecie przedmiotowej umowy już w połowie 2017 roku, co wynika z aktualnego stopnia zaawansowania realizacji maksymalnej jej wartości.”

Wspomniany warunek wynikać może np. z ilości sprzedanych biletów. wyjaśnia nam osoba z branży zajmującej się obsługą miejskich systemów biletowych.

Czy miasto widzi problem w tej sytuacji? Raczej nie. W rozmowie z nami wskazuje jedynie, że umowa z operatorem Wrocławskiej Karty Miejskiej zawarta została na okres 48 miesięcy i kończy się 1 grudnia 2017 r. Mimo że dopytywaliśmy o drugi, niezależny warunek jej wygaśnięcia (tj. wyczerpanie maksymalnej założonej wartości umowy), który - zdaniem samej Mennicy Polskiej - lada moment może się okazać źródłem poważnych problemów dla miasta, urzędnicy ani słowem o nim nie wspominają. odpowiada Ewa Białogłowicz, z wydziału transportu w urzędzie miejskim we Wrocławiu.

Innego zdania są przedstawiciele Mennicy Polskiej. zapowiada Katarzyna Szwarc.

A może Wrocław wybierze nowego operatora zanim Mennica spakuje swoje biletomaty lub wymusi na mieście aneksowanie umowy?opowiada jeden z naszych rozmówców zorientowanych w tematyce.

Eksperci są ostrożni w ferowaniu wyroków.przyznaje Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. Jego zdaniem obecne, zdecydowane zapowiedzi Mennicy mają na celu wywarcie pewnej presji na władzach Wrocławia, by przystąpić do konkretnych rozmów i być może wywalczyć sobie jakieś ekstra warunki. kwituje ekspert.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj