Termin składania ofert na usługę dystrybucji biletów we Wrocławiu mija w najbliższy wtorek 25 października. Miasto specjalnie się nie spieszy (SIWZ, czyli specyfikację istotnych warunków zamówienia, urząd ogłosił 27 lipca br.). Tym bardziej, że obecny kontrakt z Mennicą Polską potrwa do 1 grudnia 2017 roku.
Co więcej, w SIWZ czytamy, że co prawda nowy system powinien być gotowy do uruchomienia już od 2 grudnia 2017 r., ale jeśli podpisanie umowy z nowym operatorem nastąpi wcześniej niż 12 miesięcy przed tym terminem, czyli np. w marcu, wówczas pełna gotowość systemu będzie mogła być osiągnięta dopiero w marcu 2018 r. (chyba że wykonawca zadeklaruje szybszy termin).
Ale te bezpieczne bufory czasowe mogą być tylko pozorne. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że już w połowie przyszłego roku może się pojawić problem z dystrybucją biletów we Wrocławiu. Wszystko z powodu kontraktu, jaki miasto ma podpisany z Mennicą Polską.
przyznaje w rozmowie z Dziennik.pl Katarzyna Szwarc, dyrektor działu prawnego Mennica Polska S.A. Jak dodaje, według szacunków spółki „bardzo prawdopodobne jest wygaśniecie przedmiotowej umowy już w połowie 2017 roku, co wynika z aktualnego stopnia zaawansowania realizacji maksymalnej jej wartości.”
Wspomniany warunek wynikać może np. z ilości sprzedanych biletów. wyjaśnia nam osoba z branży zajmującej się obsługą miejskich systemów biletowych.
Czy miasto widzi problem w tej sytuacji? Raczej nie. W rozmowie z nami wskazuje jedynie, że umowa z operatorem Wrocławskiej Karty Miejskiej zawarta została na okres 48 miesięcy i kończy się 1 grudnia 2017 r. Mimo że dopytywaliśmy o drugi, niezależny warunek jej wygaśnięcia (tj. wyczerpanie maksymalnej założonej wartości umowy), który - zdaniem samej Mennicy Polskiej - lada moment może się okazać źródłem poważnych problemów dla miasta, urzędnicy ani słowem o nim nie wspominają. odpowiada Ewa Białogłowicz, z wydziału transportu w urzędzie miejskim we Wrocławiu.
Innego zdania są przedstawiciele Mennicy Polskiej. zapowiada Katarzyna Szwarc.
A może Wrocław wybierze nowego operatora zanim Mennica spakuje swoje biletomaty lub wymusi na mieście aneksowanie umowy?opowiada jeden z naszych rozmówców zorientowanych w tematyce.
Eksperci są ostrożni w ferowaniu wyroków.przyznaje Adrian Furgalski z Zespołu Doradców Gospodarczych TOR. Jego zdaniem obecne, zdecydowane zapowiedzi Mennicy mają na celu wywarcie pewnej presji na władzach Wrocławia, by przystąpić do konkretnych rozmów i być może wywalczyć sobie jakieś ekstra warunki. kwituje ekspert.