Strona Marszu Niepodległości została usunięta z naszej platformy po publikacji szeregu postów naruszających Standardy Społeczności w zakresie mowy nienawiści - odpowiada Richard Allan. Nie precyzuje, o jakie konkretnie treści chodzi, podkreśla jednak, że standardy Facebooka są i ".
Allan wylicza po kolei, czego według zasad opracowanych przez Facebook nie wolno publikować na portalu jego użytkownikom. Zasady te - jak podkreśla - - argumentuje menedżer.
W tym konkretnym przypadku dotyczącym nałożenia blokady na stronę Marszu Niepodległości również poszło o symbol. A konkretnie - o symbol Falangi, który według wyjaśnień Richarda Allana . Z tego powodu udostępniane przez poszczególnych użytkowników plakaty zawierające symbol Falangi również miały podlegać zakazowi publikacji, jednak portal społecznościowy odszedł od tej zasady, uwzględniając fakt, że impreza, którą promowały, została legalnie zarejestrowana.
Jak podkreśla wiceprezydent portalu odpowiedzialny za politykę publiczną, odnosząc się do blokady założonej na stronę Marszu Niepodległości, pracownicy Facebooka mają , dlatego też podjęli decyzję o jej przywróceniu.
Administratorzy strony - jak dodaje wiceprezydent - zostaną jednak poinformowani, jakie treści Facebook uznaje za niedopuszczalne.
Osobną kwestią, której Richard Allan poświęca sporo uwagi, jest sprawa ataków internetowych na pracowniczkę polskiego oddziału portalu, Sylwię de Weydenthal, którą część publicystów prawicowych mediów oraz blogerów oskarżyła o jawne sprzyjanie krytykom obecnej władzy i Komitetowi Obrony Demokracji.