Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowe fakty o katastrofie smoleńskiej. Polscy prokuratorzy zgodzili się na sekcje zwłok bez udziału Polaków

4 listopada 2016, 18:38
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Wrak samolotu Tu-154
Wrak samolotu Tu-154/MAK
Prokuratura Krajowa prostuje informacje podane przez telewizje TVN, TVN24 raz portal tvn24.pl na temat prowadzącego śledztwo smoleńskie prokuratora Marka Pasionka. I w sprostowaniu zdradza istotną informację dotyczącą działań polskich prokuratorów prowadzonych 10 kwietnia 2010 roku na miejscu katastrofy.

Prokuratura Krajowa twierdzi, że w informacjach przekazywanych przez TVN24 w materiałach dotyczących roli zastępcy prokuratora generalnego Marka Pasionka na miejscu katastrofy smoleńskiej zawarte są nieścisłości.

TVN24 informowała między innymi o tym, że prokurator Pasionek obecny na miejscu katastrofy smoleńskiej nie zwracał uwagi na popełniane przez Rosjan w trakcie postępowania błędy ani nalegał na przeprowadzenie kolejnych sekcji ofiar katastrofy już w Polsce. Jak podkreślono w materiale telewizyjnym, prokurator Pasionek jako zastępca prokuratora generalnego zdecydował o przeprowadzeniu ekshumacji i wszczęciu śledztwa dotyczącego zaniechań prokuratorów zajmujących się sprawą smoleńską. Jak podała TVN24, prokurator Pasionek tym samym wszczął śledztwo, które ma zbadać,

– cytowała tvn24.pl i TVN24 wyjaśnienia składane przez Pasionka w czasie jednej ze spraw związanych z katastrofą z 10 kwietnia 2010 roku.

7994987-.jpg
Wrak samolotu Tu-154

Prokuratura Krajowa przekonuje, że informacje podawane przez TVN24 i tvn24.pl są nieścisłe i publikuje sprostowanie:

.

Co w tej sprawie najciekawsze, Prokuratura Krajowa w opublikowanym sprostowaniu ujawnia interesującą informację dotyczącą ustaleń zawartych między polskimi a rosyjskimi śledczymi 10 kwietnia 2010 roku w nocy, w czasie posiedzenia roboczego obu stron. Na uwagę zasługuje fragment protokołu spisanego po posiedzeniu:

1747121-wrak4.jpg
Wrak samolotu Tu-154
1746960-skrzydlo.jpg
Wrak samolotu Tu-154

Jak podkreślono w komunikacie, z dokumentu tego wynika, iż ani w sekcjach zwłok, ani podczas ich identyfikacji, ani nawet przy przekazywaniu ciał członkom rodzin ofiar nie przewidziano udziału polskich prokuratorów oraz lekarzy medycyny sądowej.

Prokuratura Krajowa, stając w obronie Marka Pasionka, wyraźnie podkreśla, że nie był on obecny na tym spotkaniu polskich i rosyjskich śledczych. Nie wskazuje jednak, kto konkretnie ze strony polskiej wyraził zgodę na wykluczenie polskich śledczych z badania zwłok przewiezionych po katastrofie do Moskwy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj