Dziennik Gazeta Prawana logo

Zastanawiające jest, że PiS ciągle dominuje. Oto "siedem przyczyn głównych"

23 lipca 2017, 21:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Joachim Brudziński, Jarosław Kaczyński, Mariusz Błaszczak
Joachim Brudziński, Jarosław Kaczyński, Mariusz Błaszczak/Agencja Gazeta
Partia Jarosława Kaczyńskiego dominuje, bo uprawia hucpę. Tylko spokojnie. W jidysz i angielskim znaczenie „chutzpah” jest szersze – i nie tylko negatywne jak w języku polskim. To także zuchwałość oraz śmiałość, by czynić i mówić rzeczy dobre lub złe, których inni się obawiają.

1. Język

"Odpowiednie dać rzeczy słowo" było dla Cypriana Kamila Norwida ideałem poezji, o który każdy twórca powinien zabiegać. Tymczasem w ostatnich latach politykom PiS i związanym z nimi mediom udało się stworzyć oraz wypromować wiele sformułowań, które na stałe weszły już do języka polskiego. Niektóre z nich opisywały rzeczywistość, inne ją na nowo interpretowały, a jeszcze inne tworzyły "fakty alternatywne". To naprawdę wielkie osiągnięcie, bo ktoś, kto używa naszych wyrażeń, de facto godzi się na to, by się nam podporządkować. Korzystając z naszych sformułowań, również myśli w takich kategoriach, jakie to my narzuciliśmy, a być może nawet podąża wytyczonymi przez nas szlakami.

"Dobra zmiana" kontra "resortowe dzieci", "reformy" kontra "układ", "polskojęzyczne media" i ich "zamach na prawdę" – to tylko niewielka część tego obszernego słownika. Same słowa wskazują na to, gdzie jest dobro, a gdzie zło. Dla określenia Polski do roku 2015 używa się pojęć, które wyrażają niechęć, nawet wrogość. Nie była to "ojczyzna", lecz "system", "reżim" lub co najwyżej "III RP", którą docelowo należało zniszczyć. Nie jest to łatwe, bo "kodziarstwo" się broni i wszędzie są jeszcze pokomunistyczne "złogi". Wszyscy, którzy byli dumni z polskich dokonań ostatniego ćwierćwiecza, określani są jako "sieroty po III RP" bądź jako "beneficjenci starego układu", których należy "wyrugować", "zmarginalizować" i "upokorzyć". Dla podkreślenia obcości "nie naszej Polski" stosowane są od dawna też obco brzmiące słowa, jak "establishment" czy "mainstream". O skuteczności tej lingwistycznej ofensywny świadczy to, że nawet te anglicyzmy zawędrowały pod strzechy.

W dziedzinie języka PiS nadal pozostaje w uderzeniu. Nawet teraz udaje mu się przejmować sformułowania, które zostały stworzone przez jego przeciwników, a które pierwotnie miały inne znaczenie. "Totalna opozycja" to wyrażenie, którego użyli liderzy PO, by opisać strategię sprzeciwu wobec partii rządzących na wszelkich możliwych polach. Finalnie sami stali się "totalną opozycją", a jej sympatycy po prostu "totalnymi" lub "totalsami". Sens zmieniło też wyrażenie "kasta nadzwyczajnych ludzi". W zamyśle autorki, uczestniczki Kongresu Sędziów Polskich, był to komplement wobec środowiska sędziowskiego i jego wysokich kompetencji, a stało się jednym z kluczowych argumentów na rzecz "oddania sądów obywatelom".

9450142-magazyn-art-zamkniety.jpg
magazyn art zamknięty
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj