Dziennik Gazeta Prawana logo

Akt oskarżenia przeciwko Kajetanowi P. ponownie w sądzie

15 lutego 2018, 10:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Kajetan P.
Kajetan P./PAP Archiwalny
Jak dowiedział się portal tvp.info Kajetan P. mimo ograniczonej poczytalności w momencie dokonania zbrodni, może odpowiadać przed sądem za swoje przestępstwa.

Tak uznali śledczy z Prokuratury Okręgowej w Warszawie po konfrontacji biegłych, którzy badali „Hannibala z Żoliborza”. Jak pisze tvp.info akt oskarżenia został skierowany do Sądu Okręgowego.

Kajetan P. jest oskarżony o zamordowanie 3 lutego 2016 roku Katarzyny J., lektorki języka włoskiego, której ciało później rozczłonkował. Odpowie także za uderzenie łokciem w głowę policjanta, który eskortował P. w drodze do Polski.

Śledczy ustalili, że 28-letni bibliotekarz miał w "znacznym stopniu ograniczoną zdolność do rozpoznania znaczenia czynu i pokierowania swoim postępowaniem". To już druga próba postawienia go przed sądem przez warszawskich śledczych. Pierwszy akt oskarżenia został skierowany w połowie lipca 2017 r. Trzy miesiące później Sąd Okręgowy zwrócił śledczym sprawę Kajetana P. i nakazał uzupełnić postępowanie. Za najważniejsze uchybienie sąd uznał brak konfrontacji biegłych psychiatrów i psychologów z obu zespołów biegłych wypowiadających się w zakresie poczytalności oskarżonego. Ponadto nakazano doręczenie oskarżonemu i jego obrońcy kopii opinii psychiatrycznej oraz sporządzenie czytelnych odpisów protokołów zeznań świadków oraz jednego protokołu przesłuchania podejrzanego.

Prokuratura przekonuje, że przed ponownym skierowaniem aktu oskarżenia przeciwko Kajetanowi P., wykonała wszystkie zalecenia Sądu. Do konfrontacji dwóch zespołów biegłych, którzy badali Kajetana P. doszło 17 stycznia 2018 r. – – wyjaśnia tvp.info prok. Łukasz Łapczyński, rzecznik stołecznej Prokuratury Okręgowej.

Prok. Łapczyński podkreślił, że po analizie całego materiału dowodowego prokuratura podzieliła wnioski drugiego zespołu biegłych, wskazujące na działanie sprawcy w warunkach tzw. ograniczonej poczytalności. Zespół ten uznał, że P. cierpi na pewne zaburzenia, ale nie miał zniesionej poczytalności, a "tylko" ograniczoną, co pozwala postawić go przed sądem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło TVP Info
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj