Dziennik Gazeta Prawana logo

Legislacyjna niedoróbka w ustawie o Sądzie Najwyższym. W tle m.in. sędziowskie awanse

28 listopada 2018, 09:43
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
sąd najwyższy
sąd najwyższy/Shutterstock
Z ustawy o SN nie wynika wprost, do której z izb mają trafiać niektóre odwołania od decyzji Krajowej Rady Sądownictwa. A chodzi m.in. o sędziowskie awanse. 

Problem dotyczy odwołań od tych spraw, które nie mają charakteru dyscyplinarnego, a są rozstrzygane przez Krajową Radę Sądownictwa w formie uchwały. Do tej kategorii należą decyzje m.in. o tym, kto zostanie przedstawiony prezydentowi do powołania na urząd sędziego, czy też o tym, kto z tego zawodu odejdzie, czyli zostanie przeniesiony w stan spoczynku.

– zauważa prof. Sławomir Patyra, konstytucjonalista z UMCS.

Dlatego też jego zdaniem najlepszym sposobem rozstrzygnięcia tej kwestii byłaby kolejna nowelizacja ustawy o SN. 

Gorący kartofel

Problem ujawnił się na gruncie medialnej sprawy krakowskiego sędziego Waldemara Żurka. Ma ona swój początek w decyzji Dagmary Woickiej-Pawełczyk, prezes Sądu Okręgowego w Krakowie, która przeniosła sędziego Żurka z wydziału odwoławczego cywilnego tego sądu do wydziału pierwszoinstancyjnego. Zainteresowany odwołał się do Krajowej Rady Sądownictwa, ta jednak stanęła po stronie prezes. W takiej sytuacji sędzia skorzystał z przysługującego mu prawa i złożył odwołanie do Sądu Najwyższego. Najpierw sprawa, zgodnie z intencją odwołującego się, trafiła do Izby Pracy SN. Kierujący jej pracami prezes Józef Iwulski uznał jednak, że odwołanie powinno trafić do Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych (IKNiSP) i tam je przekazał.

Pełniący obowiązki tej izby Dariusz Czajkowski powziął z kolei wątpliwość, czy to przypadkiem nie Izba Dyscyplinarna powinna zająć się odwołaniem sędziego Żurka. Wszystko dlatego, że z ustawy o SN (Dz.U. z 2018 r. poz. 5 ze zm.), a konkretnie z przepisu mówiącego o tym, jakimi sprawami zajmują się poszczególne wydziały Izby Dyscyplinarnej, wynika, że jej wydział drugi rozstrzyga m.in. "odwołania od uchwał Krajowej Rady Sądownictwa". Problem jednak polega na tym, że wcześniejsze przepisy określające właściwość tejże izby mówią, że zajmuje się ona sprawami dyscyplinarnymi m.in. sędziów sądów powszechnych oraz sprawami wynikającymi z prawa pracy, ale tylko w stosunku do sędziów SN.

– uważa prof. Patyra.

Zapewne na skutek podobnych wątpliwości p.o. prezesa IKNiSP zwrócił się do I prezesa SN o rozstrzygnięcie, która ostatecznie izba powinna zająć się sprawą sędziego Żurka. Ten 19 listopada odmówił przekazania odwołania do ID. Sprawa ma jednak swój dalszy ciąg i nadal nie wiadomo, jaki będzie jej finał. A wszystko dlatego, że sędzia Żurek złożył wniosek o wyłączenie od orzekania w jego sprawie wszystkich sędziów nie tylko z ID, ale także z IKNiSP. Został on przekazany do izby cywilnej, gdzie nadal czeka na rozpoznanie.

Szerszy problem

W aktualnym stanie prawnym problem będzie zapewne powracał i za każdym razem będzie wymagał ingerencji I prezesa SN.

– zauważa Sławomir Pałka, sędzia Sądu Rejonowego w Oławie, były członek KRS. Jak bowiem podkreśla, przy obecnym kształcie ustawy o SN można się spierać o to, która z izb jest przy tego typu sprawach właściwa.

A w obecnej sytuacji ma to niebagatelne znaczenie. Należy przypomnieć, że cała IKNiSP została obsadzona w procedurze konkursowej, co do której wysuwane są bardzo poważne wątpliwości. Wskazuje się m.in. na to, że ogłoszenie prezydenta o wolnych stanowiskach w SN, które rozpoczęło nabór m.in. do IKNiSP, nie miało kontrasygnaty premiera, co może oznaczać wadliwość powołań.

– zauważa sędzia Pałka.

Co do tego, że najlepiej by było, aby kwestia ta została rozstrzygnięta w drodze nowelizacji ustawy, wątpliwości nie ma prof. Patyra.

– zauważa konstytucjonalista.

Autorem projektu ustawy o SN był prezydent. Nie udało nam się jednak uzyskać stanowiska kancelarii głowy państwa w kwestii tego sporu.

Zmarnowana szansa

Jednak ze środowiska sędziowskiego płyną głosy niezadowolenia skierowane nie tylko przeciwko ustawodawcy. Sędziowie mają bowiem żal również do prezesa Józefa Iwulskiego.

– słyszymy od jednego z sędziów.

Oczywiście, można sobie wyobrazić, że po pewnym czasie rządzący sami by się zorientowali, że występuje tu swego rodzaju niedoróbka legislacyjna, i przeprowadziliby szybko nowelizację rozstrzygającą tę kwestię na korzyść nowej IKNiSP.

słyszymy od jednego z sędziów. Sposób, w jaki KRS chociażby uzasadnia swoje decyzje o przedstawieniu danej osoby prezydentowi, czy to do powołania na urząd sędziego, czy też do awansu do wyższej instancji – zdaniem sporej części środowiska – pozostawia sporo do życzenia.

– zauważa jeden z naszych rozmówców. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj