- – powiedział w piątek PAP rzecznik Prokuratury Okręgowej w Świdnicy prok. Tomasz Orepuk.
W sierpniu 2018 r., w pierwszej instancji, Sąd Okręgowy w Świdnicy skazał Kamila M. na dożywocie i orzekł, że o warunkowe zwolnienie będzie on mógł ubiegać się po odbyciu 40 lat więzienia. Ten wyrok w piątek zmienił Sąd Apelacyjny we Wrocławiu. Wymierzył on mężczyźnie karę 25 lat więzienia, przy czym zastrzegł, że będzie on mógł ubiegać się o warunkowe zwolnienie po 20 latach odbywania kary.
Rzecznik Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu sędzia Witold Franckiewicz powiedział PAP, że sąd, zmieniając wyrok pierwszej instancji, wziął pod uwagę m.in. młody wiek oskarżonego. - – powiedział sędzia.
Rzecznik przypomniał, że kara dożywotniego pozbawienia wolności nie obejmuje młodocianych, którzy w chwili popełnienia czynu nie ukończyli 18 lat. - – tłumaczył sędzia Franckiewicz.
Z wyrokiem nie zgadza się prokuratura. Prokurator Orepuk powiedział PAP, że kara 25 lat więzienia dla M. jest "rażąco niska i niewspółmierna do tak drastycznej zbrodni". - – powiedział prokurator.