Zaginione notatniki należały do czterech policjantów z lubelskiej "drogówki". Policjanci zapisują w nich, kiedy, gdzie i co robią. Brak notesów wykrył jeszcze w sierpniu jeden z policjantów, po powrocie z urlopu.
Zaginione zapiski były przechowywane w dwóch różnych sejfach. Dostęp do nich miało jedynie kilka osób. Według policji, zaginione notatniki przeznaczone były już do archiwizacji.
Magdalena Jędrejek z lubelskiej policji powiedziała, że wobec policjantów, których notesy zaginęły, nie toczy się żadne postępowanie. Prokuratura poinformowała natomiast, że policjanci mogli nie dopełnić obowiązków lub ukryć te dokumenty.