Metropolita krakowski wygłosił homilię podczas niedzielnej mszy, będącej głównym punktem dorocznej pielgrzymki mężczyzn i młodzieńców do sanktuarium Matki Bożej Sprawiedliwości i Miłości Społecznej w Piekarach Śląskich. To jedno z najważniejszych wydarzeń religijnych na Górnym Śląsku; wielu wiernych przybyło do Piekar w pieszych pielgrzymkach z okolicznych miast.

- Dziś znajdujemy się sytuacji, kiedy w przestrzeni medialnej i społecznej wiele się mówi o grzechach popełnionych przez wiernych Kościoła. Zważywszy na pewne obiektywne fakty, wszyscy czujemy się zawstydzeni i upokorzeni z powodu postępowania tych osób duchownych, które sprzeniewierzyły się swemu kapłańskiemu lub zakonnemu powołaniu. Jednakże mówienie, że cały Kościół jest zły, jest po prostu nieprawdą, a przez to wielką krzywdą, wyrządzaną ogromnej większości wspaniałych i gorliwych kapłanów - powiedział w homilii metropolita krakowski, co zgromadzeni nagrodzili brawami.

- Ojciec Święty emeryt Benedykt XVI pisał nawet, że takie kłamliwe uogólnianie jest dziełem złego ducha. Przecież, obiektywnie i bezstronnie rzecz biorąc, w Kościele dzieje się bardzo wiele dobra. Jest tak przede wszystkim dlatego, że - cytuję Ojca Świętego - Kościół boży (…) także dzisiaj jest właśnie narzędziem, za pomocą którego Bóg nas zbawia. Bardzo ważne jest przeciwstawianie kłamstwom i półprawdom diabła pełnej prawdy. Tak, w Kościele jest grzech i zło. Ale także dzisiaj jest święty Kościół, który jest niezniszczalny - kontynuował abp Jędraszewski, nawiązując do myśli Benedykta XVI.

- Także dzisiaj jest wielu ludzi, którzy pokornie wierzą, cierpią i kochają, w których ukazuje się nam prawdziwy Bóg, kochający Bóg. Bóg ma także dzisiaj swoich świadków - martyres - na świecie. Musimy tylko być czujni, by ich zobaczyć i usłyszeć - dodał hierarcha, cytując myśl emerytowanego papieża.

Podkreślał, że "o Kościele winniśmy myśleć z czcią – tak jak o Matce - mimo że jest on złożony także z ludzi grzesznych". Jak mówił arcybiskup, u stóp Matki Bożej Piekarskiej "uczymy się miłości do Kościoła, naszej matki".

- Tutaj przypominamy sobie tak dawną, a równocześnie tak aktualną prawdę: o matce nigdy źle. Natomiast o jej dzieciach, gdy trzeba, trudną i bolesną prawdę należy odsłaniać. I czynimy to tylko i wyłącznie po to, aby dzieci, które ją - świętą Matkę Kościół - tak boleśnie swą niewiernością dotknęły, mogły przejrzeć, nawrócić się, na ile się da - wynagrodzić za wyrządzone krzywdy, odpokutować - powiedział abp Jędraszewski.