oznajmił Heiko Maas w przemówieniu, którym otwierał w Berlinie 17. konferencję niemieckich ambasadorów, gdy wyliczał konsekwencje brexitu.- uzasadniał niemiecki minister.
Rozwiązaniem według niego jest większe zaangażowanie Hiszpanii i Włoch na Południu, a Polski na Wschodzie w decydowanie o polityce UE. Zastrzegł, że nie chodzi mu o żaden rodzaj unijnego dyrektoriatu, tylko o pragmatyczną współpracę w innowacyjnych formatach, która pomoże rozwijać Unię. Podkreślił, że decydujące znaczenie w tym procesie będą odgrywać właśnie Berlin, Paryż, Warszawa, Rzym i Madryt.
- uznał Maas.
Zdaniem szefa niemieckiego MSZ Europa przeżywa głęboki kryzys - wywołany presją zewnętrzną, ale przede wszystkim utratą zaufania do niej. Słowa kluczowe w tym kontekście to: kryzys finansowy, migracje i praworządność w państwach członkowskich UE. Najważniejszym zadaniem jest zatem - jak uważa polityk socjaldemokratów - obudowa tego zaufania. Osiągnięcie celu ma prowadzić poprzez wzmocnienie europejskiej polityki zagranicznej, dokończenie unii gospodarczej i walutowej i poświęcenie w nowych wieloletnich ramach finansowych większej uwagi edukacji, cyfryzacji i badaniom.
- przekonywał. - dodał.
Odnosząc się do kwestii praworządności, Maas uznał ją za sprawę kluczową dla Wspólnoty - coś, co powinno łączyć, a nie dzielić. Zapowiedział, że w 2020 roku podczas prezydencji Niemiec w Unii zostanie po raz pierwszy uruchomiony mechanizm kontroli praworządności we wszystkich krajach Wspólnoty.
Minister zwrócił też uwagę na konieczność prowadzenia dialogu z Rosją. Zaznaczył, że jest on bardzo intensywny. - zapewnił.