"Od dzisiaj Włochy i Malta nie są już same" w kwestii migracji - tak szefowa włoskiego MSW Luciana Lamorgese podsumowała rozmowy.

Panuje świadomość tego, że Włochy i Malta są bramą do Europy - podkreśliła minister, która na stanowisku w MSW zastąpiła lidera Ligi Matteo Salviniego. Jak zaznaczyła, konkluzje te to "pierwszy bardzo ważny konkretny krok na rzecz podejścia w duchu prawdziwych wspólnych działań europejskich".

Zawarte przez ministrów wstępne porozumienie - dotyczące automatycznej relokacji wszystkich osób ubiegających się o azyl, nie tylko tych, które otrzymały status uchodźcy - zostanie teraz przedstawione do aprobaty pozostałym krajom unijnym. Dyskusja na ten temat ma odbyć się na spotkaniu unijnych ministrów spraw wewnętrznych 8 października w Luksemburgu - zapowiedział gospodarz rozmów, szef MSW Malty Michael Farrugia.

Kolejne ustalenie z kilkugodzinnego poniedziałkowego spotkania to dobrowolna rotacyjność portów, do których będą zawijać statki z migrantami. Obecnie obowiązuje zasada, że jednostki te mają wpływać do włoskich bądź maltańskich portów. Gotowość otwarcia także innych włoska minister uznała za ważny rezultat.

Umowa przewiduje "redystrybucję migrantów na zasadzie obligatoryjnej" na podstawie systemu kwot, który zostanie ustalony w zależności od tego, ile państw członkowskich UE przystąpi do tego porozumienia.

Relokacja zgodnie z tymi założeniami ma następować w ciągu czterech tygodni od zejścia migrantów na ląd.

Finlandia uczestniczyła w spotkaniu jako kraj sprawujący półroczne przewodnictwo w UE. Minister Maria Ohisalo zadeklarowała, że także Helsinki będą uczestniczyć w tym pilotażowym programie redystrybucji.

Państwa, które nie zechcą uczestniczyć w tym mechanizmie - a w tym kontekście wymienia się głównie kraje Grupy Wyszehradzkiej - miałyby zostać ukarane finansowo, o czym informowano już przed poniedziałkowym spotkaniem. Za takimi karami opowiedział się podczas niedawnej wizyty w Rzymie prezydent Francji Emmanuel Macron. Po obradach na Malcie nie wyjaśniono, czy takie kary były tematem dyskusji.

Politykę migracyjną należy prowadzić razem z innymi państwami. My zawsze mówiliśmy, że ten, kto przypływa na Maltę lub do Włoch, przybywa do Europy. Dzisiaj ta koncepcja stanowi część wspólnego europejskiego myślenia - powiedziała dziennikarzom włoska minister spraw wewnętrznych.

Zauważa się zarazem, że porozumienie zawarte w stolicy Malty dotyczy wyłącznie migrantów ratowanych na morzu przez statki organizacji pozarządowych i jednostki wojskowe. Z umowy tej wykluczeni zostali natomiast ci uciekinierzy z brzegów Afryki, którzy samodzielnie dopływają na włoskie i maltańskie brzegi. Napływ migracyjny do Włoch na pokładzie małych łodzi z około 20 osobami na pokładzie nasila się w ostatnich tygodniach, co uważa się za coraz poważniejszy problem wymagający rozwiązania.