Dziennik Gazeta Prawana logo

"Strefy wolne od LBGT jak nazistowskie akcje przeciw Żydom". Marsz Równości w Katowicach [WIDEO]

7 września 2019, 18:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marsz Równości w Katowicach
Marsz Równości w Katowicach/PAP
Kilka tysięcy osób – według policji około 2 tys., według organizatorów około 6 tys. - wzięło udział w Marszu Równości, który w sobotę po południu przeszedł ulicami Katowic. Nie było incydentów, niewielkie grupy kontrmanifestantów oddzielała od parady policja.

Był to trzeci Marsz Równości w Katowicach, drugi odbył się w ub. roku – po 10 latach od pierwszego. Wśród demonstrantów dominowała młodzież – wiele osób miało na sobie kolorowe stroje. Szły jednak również starsze osoby bez emblematów, nieraz z dziećmi czy psami.

Paradę otworzył burmistrz miasta partnerskiego Katowic – niemieckiej Kolonii - Andreas Wolter. Wiceprezes głównego organizatora marszu, stowarzyszenia Tęczówka, Aleksandra Kossak powiedziała, że władze Katowic "póki co nie mają czasu, by tutaj się zjawić".

W wygłoszonym po angielsku przemówieniu Wolter przekonywał, że uczestnicy marszu pokazują "swoje prawdziwe barwy" – swój opór wobec autokratów, nacjonalistów i szowinistów; pokazują "swoją różnorodność wobec tych, którzy marzą o heterogenicznym społeczeństwie". - mówił.

Jak powiedział, pojęcie równości – jednocześnie jednego z podstawowych ludzkich praw – wiąże się z demokracją i sprzeciwem wobec dyskryminacji. - zaakcentował Wolter.

- podkreślił. Jak dodał, 80 lat po tym, jak nazistowskie Niemcy rozpoczęły w Polsce drugą wojnę światową, przeszłość ukazuje prawdę o populizmie, rasizmie i wykluczeniu.

- deklarował burmistrz czwartego co do wielkości miasta Niemiec.

Aleksandra Kossak przedstawiła manifest stowarzyszeń organizujących katowicki marsz. Znalazły się w nim postulaty m.in. "zmian prawnych chroniących grupy dyskryminowane, w szczególności zmian w zakresie mowy nienawiści wobec osób LBGTQIA+, zdecydowanych instytucjonalnych reakcji na wszelkie przejawy dyskryminacji i wprowadzenia powszechnej edukacji antydyskryminacyjnej, przede wszystkim w szkołach i instytucjach publicznych".

Wśród innych postulatów znalazły się: "wprowadzenie równości wobec prawa, czyli równości małżeńskiej osób tej samej płci, adopcji dzieci i prawa spadkowego, uregulowań prawnych i medycznych dotyczących osób transpłciowych i interpłciowych, służących uznaniu i umocnieniu różnorodności płciowej".

Manifestanci mieli m.in. transparenty: "Kultura gwałtu? – Nie! Mowa nienawiści? - Nie!", "Nie dla przemocy", "Czasy takie niespokojne, nieśmy miłość, a nie wojnę!", a także ze śląską odmianą przez przypadki czasownika "przajać" (kochać – red.).

Uczestnicy krzyczeli m.in. , . Nieśli flagi, m.in. w barwach polskich, śląskich i europejskich. Najliczniej nad marszem powiewały flagi tęczowe i inne symbole w tych kolorach, np. dmuchane jednorożce.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP/x-news
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj