Dziennik Gazeta Prawana logo

Szczęście Ziobry. Wylosowano mu sędziego, który wydawał korzystne wyroki ws. Pawłowicz

29 października 2019, 07:17
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Minister Sprawiedliwosci i prokurator generalny Zbigniew Ziobro
Minister Sprawiedliwosci i prokurator generalny Zbigniew Ziobro/Agencja Gazeta
Minister sprawiedliwości ma sporo szczęścia. Sprawę, w której jest pozwanym, dostał do prowadzenia sędzia, który wydawał wyroki korzystne dla Krystyny Pawłowicz, ówczesnej poseł PiS.

Mowa o Krzysztofie Świderskim, sędzim delegowanym do orzekania w Sądzie Okręgowym w Warszawie. Swego czasu zrobiło się o nim głośno, gdyż wydał dwa wyroki korzystne dla Krystyny Pawłowicz, a ta później publicznie, jako członek Krajowej Rady Sądownictwa, poparła jego awans do sądu wyższego rzędu. Co więcej, w referacie tego sędziego jest jeszcze jedna będąca w toku sprawa, w której stroną jest Krystyna Pawłowicz.

Brak transparentności

I to właśnie ten sędzia miał prowadzić sprawę, którą przeciwko Zbigniewowi Ziobrze wytoczył Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich „Iustitia”. Chodzi o głośny pozew złożony przeciwko ministrowi sprawiedliwości oraz jego współpracownikom w związku z aferą hejterską. Markiewicz chce, aby sąd, w ramach zadośćuczynienia, zasądził od ministra kwotę 50 tys. zł na rzecz Fundacji Dom Sędziego Seniora. Domaga się również publicznych przeprosin oraz zakazu rozpowszechniania nieprawdziwych informacji na jego temat.

A o wyznaczaniu do tej sprawy sędziego Świderskiego zdecydował system losowego przydziału spraw (SLPS), nad którym nadzór sprawuje nie kto inny, jak właśnie minister sprawiedliwości.

komentuje Bartłomiej Przymusiński, rzecznik prasowy SSP „Iustitia”.

Z kolei Mariusz Królikowski, sędzia Sądu Okręgowego w Płocku, podkreśla, że aby w ogóle zacząć mówić o jakichś wątpliwościach, należałoby najpierw ustalić, ilu sędziów brało udział w losowaniu tej sprawy, jak obłożeni byli pracą, czy sędziowie byli wyłączeni z losowania z powodu urlopów itp. Tego typu okoliczności są bowiem brane pod uwagę przez system podczas całej procedury. Poza tym należałoby zbadać, czy nie było zarządzeń korygujących system losujący. Jego zdaniem mało prawdopodobne jest, aby ktoś mógł dokonywać celowych zmian w systemie i nielegalnie wpływać na wyniki losowań. Taka sytuacja wymagałaby zmowy przewodniczącego wydziału, kierownika sekretariatu, kogoś z MS i informatyka obsługującego system.

12706705-.jpg
Główne zasady przydzielania spraw

podkreśla płocki sędzia.

Zwłaszcza że sprawy dotyczące posłanki Pawłowicz nie trafiły do referatu Świderskiego na skutek SLPS, ale za sprawą decyzji przewodniczącego wydziału, zanim jeszcze weszły w życie przepisy o sądowym totolotku.

– słyszymy od jednego z warszawskich sędziów.

Środowisko sędziowskie nie ma jednak wątpliwości, że gdyby opinia publiczna wiedziała, jakie mechanizmy rządzą SLPS, to automatycznie mniej by było nieufności wobec tego systemu, a co za tym idzie, większe zaufanie do bezstronności składów orzekających wyłonionych za jego pomocą. Tymczasem resort sprawiedliwości konsekwentnie odmawia udostępniania informacji na temat algorytmu, jakim kieruje się program komputerowy, losując orzeczników. Tak też zrobił np. były już wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak, odpowiadając na jedną z interpelacji posłanek. Jak argumentował „Algorytm zapisany w danym języku jest kodem źródłowym i nie jest informacją publiczną (…)”.

Niejasne przepisy

Ostatecznie powództwem przeciwko Zbigniewowi Ziobrze najprawdopodobniej nie zajmie się jednak sędzia Świderski. Złożył on bowiem wniosek o wyłączenie go od orzekania w tej sprawie. Z naszych informacji wynika, że uzasadnieniem ma być znajomość sędziego z jednym z pozwanych – Łukaszem Piebiakiem.

Pełnomocnicy sędziego Markiewicza poszli jednak o krok dalej. Chcą bowiem, aby o tym, do kogo teraz sprawa trafi, nie decydował już SLPS. W tym celu złożyli do SO w Warszawie wniosek o wyłączenie tej konkretnej sprawy z losowania.

mówi nam jeden z sędziów.

Jednak w tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z wyjątkową sytuacją. Nie co dzień bowiem pozwanym jest minister, który przecież nadzoruje sądowego totolotka. A, o czym była już mowa, mechanizm jego działania nie jest do końca znany. Co więcej, minister sprawiedliwości decyduje również, według tylko sobie znanych kryteriów, o tym, jaki sędzia i do jakiego sądu otrzyma delegację. Ma więc sporo narzędzi, aby wpływać na kształt sądu. To wszystko więc, zdaniem pełnomocników Markiewicza, rzuca się cieniem na bezstronność i niezawisłość przyszłego składu orzekającego wyłonionego za sprawą SLPS.

DGP zapytał MS, czy uzasadnione są wątpliwości zgłaszane wobec SLPS. Na odpowiedź nadal czekamy.

System niesprawiedliwy

Brak transparentności to niejedyny mankament SLPS, jaki zauważają sędziowie. O tym, że system, który miał być sztandarowym dowodem na świetnie przeprowadzoną przez rząd PiS reformę wymiaru sprawiedliwości, w praktyce sprawia wiele kłopotów, DGP pisał już nieraz. Głównym zarzutem jest to, że przez system praca w sądach jest rozłożona nierównomiernie.

mówi sędzia Królikowski. Jak tłumaczy, przy losowaniu zauważalne jest prawo serii. Przez pewien czas losowanych jest wiele spraw, po czym przez dłuższy czas sędzia nie jest wyznaczany do żadnej.

– tłumaczy płocki sędzia. Przy czym zaznacza, że jego zdaniem sam pomysł, aby to ślepy los decydował o tym, do jakiego sędziego trafi dana sprawa, jest dobry.

Poza tym zdaniem niektórych sędziów system nie jest sprawiedliwy także z innego powodu.

mówi nam jeden z warszawskich sędziów.

DGP zapytał również resort sprawiedliwości, czy docierają do niego sygnały o nieprawidłowościach w SLPS i czy zamierza w najbliższym zmian dokonać w systemie jakichś korekt. Jak tylko otrzymamy odpowiedź, poinformujemy o tym w osobnym tekście.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Tematy: Pawłowicz
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj