Dziennik Gazeta Prawana logo

Skazani na podnoszenie słuchawki. Nieskuteczna walka państwa z telemarketerami

12 listopada 2019, 06:51
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Mężczyzna krzyczący do telefonu
Mężczyzna krzyczący do telefonu/Shutterstock
Aż trzy urzędy walczą w Polsce z telemarketerami, tyle że niezbyt skutecznie. Pojedyncze kary nie ukrócą fali coraz bardziej uciążliwych telefonów

Sądząc po liczbie wymierzonych kar, należałoby uznać, że w Polsce w zasadzie nie ma problem nachalnego telemarketingu. Urząd Komunikacji Elektronicznej nałożył w tym roku dwie kary, tyle samo co Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Tymczasem każdego dnia tysiące Polaków jest nękanych niechcianymi połączeniami. Chyba najbardziej jaskrawy tego przykład przyniosło postępowanie przeciwko firmie Arstele. W czasie gdy było ono prowadzone, telemarketerzy dwukrotnie dodzwonili się na telefony służbowe UOKiK i próbowali zaprosić jego pracowników na „badania medyczne”, które w rzeczywistości były prezentacją dziwnych urządzeń.

Co dziwne, do UKE, który jest głównym urzędem mającym zwalczać telemarketing bez zgody, trafia bardzo niewiele skarg od abonentów. W całym 2018 r. wpłynęło zaledwie 190 takich zgłoszeń. Tymczasem do Urzędu Ochrony Danych Osobowych, który tą problematyką może zajmować się tylko pobocznie, wpłynęło w tym czasie 5,5 tys. skarg. Nie wiadomo, ile konkretnie dotyczyło telemarketingu, ale sam UODO przyznaje, że zgłoszeń jest dużo. Oznacza to, że osoby mające dość niechcianych telefonów intuicyjnie zwracają się z tym problemem do niewłaściwego urzędu.

– Mnogość organów, które zajmują się zagadnieniem niechcianych telefonów i e-maili marketingowych, nie sprzyja skuteczności. Prowadzi to do dezorientacji, ludzie nie wiedzą, do kogo mają się zgłosić – mówi Witold Chomiczewski, radca prawny z kancelarii Lubasz & Wspólnicy.

– Zainteresowanym wydaje się, że powinni kierować się do prezesa UODO. Organ ten nie jest jednak właściwy w odniesieniu do telemarketingu. Skargi są także składane do prezesa UOKiK, który jednak także może się nimi zajmować, jeśli nie został naruszony zbiorowy interes konsumentów – dodaje ekspert.

Całe zamieszanie wynika z tego, że niechciane telefony są traktowane jako naruszenie prywatności, a to z kolei intuicyjnie kojarzy się z ochroną danych osobowych. Tyle że RODO nie zakazuje telemarketingu. Wręcz przeciwnie, z motywu 49 RODO wynika, że przetwarzanie danych na jego potrzeby nie musi wymagać zgody. UODO może więc badać, czy spełniono obowiązek informacyjny i inne wymagania RODO, ale nie zajmie się samym telemarketingiem.

Prawo telekomunikacyjne

Zakaz dzwonienia bez zgody wynika z art. 172. ust. 1 ustawy – Prawo telekomunikacyjne (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1954 ze zm.). Zgodnie z nim zakazane jest używanie telekomunikacyjnych urządzeń końcowych i automatycznych systemów wywołujących dla celów marketingu bezpośredniego, chyba że abonent lub użytkownik końcowy uprzednio wyraził na to zgodę. Telemarketer powinien więc mieć zgodę, by zadzwonić do nas i próbować coś sprzedać. I nie ma żadnego znaczenia, czy numer wylosował „system”, czy osoba dzwoniąca skądś go zdobyła, czy też wykręciła na chybił trafił.

Egzekwowaniem tego zakazu zajmują się zarówno UKE, jak i UOKiK. Ludzie zaś skarżą się najczęściej do UODO. W efekcie mamy chaos kompetencyjny. Być może warto się zastanowić nad tym, aby sprawami dotyczącymi telemarketingu zajął się jeden urząd. – podpowiada radca prawny Michał Strzelecki, autor bloga PrawoReklamy.pl. Konsekwencją byłoby skupienie kompetencji w tym zakresie w rękach prezesa UOKiK.

- zauważa Michał Strzelecki.

Z kolei Dominik Jędrzejko, adwokat prowadzący bloga NieuczciwePraktykiRynkowe.pl, uważa, że główną rolę nadal powinien odgrywać UKE. - przekonuje prawnik.- dodaje Dominik Jędrzejko.

Można również spotkać się z propozycjami skupienia kompetencji w walce z niechcianymi telefonami w rękach prezesa UODO.– ocenia Witold Chomiczewski.

Niewiele kar

W tej chwili organem wiodącym w sprawie telemarketingu jest UKE. W latach 2016–2018 przeprowadził on kontrole 33 firm w zakresie zgodności ich działalności z art. 172 prawa telekomunikacyjnego. Obecnie prowadzi dwa postępowania kontrolne w stosunku do innych podmiotów, które po ewentualnym potwierdzeniu podejrzeń nieprawidłowości mogą zakończyć się wydaniem zaleceń pokontrolnych lub wszczęciem postępowań w przedmiocie nałożenia kar pieniężnych.

We wspomnianym okresie 2016–2018 UKE nałożył łącznie trzy kary dotyczące telemarketingu. Trudno to uznać za sukces. Jednym z powodów tak niskiej liczby sankcji były przepisy. – tłumaczy Martin Stysiak, rzecznik prasowy UKE. Efektem zmian są dwie decyzje wydane w 2019 r. W czerwcu prezes UKE nałożył 80 tys. kary na firmę Koksztys SA. Zleciła ona telefonowanie do klientów, którzy nie wyrazili na to zgody. W tym miesiącu urząd wymierzył 500 tys. zł kary spółce Tani Opał.

- przekonuje Martin Stysiak.

Skuteczność w walce z telemarketingiem ma zapewnić współpraca nawiązana przez trzy urzędy – UKE, UOKiK i UODO.- mówi Adam Sanocki, rzecznik prasowy prezesa UODO.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj