Ministerstwo Rodziny chce blokować treści pornograficzne dla dzieci, weryfikując wiek.

Reklama

Funkcję weryfikacji mają pełnić dwie instytucje: KRRiT i specjalnie powołana fundacja. Będą one sprawdzały, czy dana strona stosuje mechanizmy skutecznej weryfikacji wieku. Jeżeli nie, to wtedy będzie trafiała do specjalnego rejestru stron zakazanych – tłumaczył w Radiu ZET Klicki.

Pomiędzy stroną pornograficzną a komputerem bądź telefonem każdego z nas powinna stanąć bramka, która będzie weryfikować, czy ktoś ma skończone 18 lat czy nie. Ten moment jest kluczowy i niestety rząd nie wskazał, w jaki sposób ta bramka ma działać – mówił Klicki w Radiu ZET.

Tu pojawia się podmiot, który będzie wiedział, że ktoś próbuje wejść na taką, a nie inną stronę pornograficzną, która np. zdradza czyjeś preferencje seksualne, co rodzi oczywiste zagrożenia. Ponadto, każdy zbiór danych ma to do siebie, że prędzej czy później wycieknie – dodał.