Chodzi między innymi o zatajenie informacji w ankiecie bezpieczeństwa osobowego, którą wypełnia każdy kandydat na urzędnika państwowego na temat swojej przynależności do PZPR. W 2001 roku Kaczmarek napisał w ankiecie, że był kandydatem na członka partii.

Tymczasem okazało się, że należał do PZPR i odbył kurs w Centrum Szkolenia Oficerów Politycznych.

"Potwierdzam, że takie postępowanie jest prowadzone, ale jest tajne" - powiedziała tylko Katarzyna Szeska, rzeczniczka prasowa warszawskiej prokuratury.