Pierwsza prezes SN wskazała, że zmian wymaga kwestia awansów sędziowskich. – powiedziała Manowska. – dodała.
Odnosząc się do zarzutów o przewlekłości postępowań, Manowska stwierdziła, że istniejące podziały i napięcia w Sądzie Najwyższym niestety nie sprzyjają efektywności. – oceniła pierwsza prezes SN. Jej zdaniem, zaplanowane przez nią zmiany powinny przyczynić się do znacznego przyspieszenia pracy Sądu Najwyższego.
Pytana, czy widzi możliwość zmiany orzeczeń uniemożliwiających rozliczenie zbrodni komunistycznych, w tym tzw. sędziów stanu wojennego, zwłaszcza w kontekście zniesienia przedawnienia w tym zakresie, Manowska powiedziała, że "jeśli będą istnieć podstawy prawne do ponownego rozpatrywania wyroków, które blokowały wymierzenie sprawiedliwości osobom odpowiedzialnym za rażące przestępstwa w trakcie orzekania, to z pewnością Sąd Najwyższy będzie stosował te unormowania prawne". Jak zaznaczyła, to nie do sądu jednak należy inicjatywa w tej mierze.