Pandemia może przyczynić się do spadku urodzeń. Jak tłumaczy prof. Piotr Szukalski, demograf z Uniwersytetu Łódzkiego ‒ zjawisko było do przewidzenia. Z roku na rok spada liczba kobiet w wieku rozrodczym. Jak dodają eksperci, mimo to spadek nie powinien być większy niż 2‒3 proc. Tymczasem dane z systemu PESEL, które analizujemy, wskazują, że mamy do czynienia ze spadkiem dwukrotnie wyższym.
Reklama
To może sprawić, że współczynnik dzietności spadnie poniżej 1,4 ‒ podkreśla Szukalski. Współczynnik to relacja urodzonych dzieci do kobiet w wieku rozrodczym ‒ odtwarzalność pokoleń zapewnia wskaźnik powyżej 2. W Polsce jednym z celów programu 500 plus było jego długofalowe zwiększenie do 1,6. W zeszłym roku wyniósł 1,419.
Urodzenia i zgony według rejestru Pesel / Dziennik Gazeta Prawna
Część osób uważała, że zamknięcie państwa będzie bodźcem do większej rozrodczości. Wciąż nie można wykluczyć, że na koniec stycznia czy w lutym trendy w demografii się zmienią. Jednak dane z grudnia i początku stycznia nie zwiastują żadnej rewolucji. Na pewno nie zwiększyła si...