Przewodniczący KEP, metropolita poznański abp Stanisław Gądecki przypomniał, że w związku z uroczystością Zwiastowania Pańskiego św. papież Jan Paweł II zaproponował, aby corocznie w każdym kraju obchodzono w tym czasie Dzień Świętości Życia. Hierarcha przypomniał, że "celem tego dnia jest budzenie w sumieniach jednostek, w rodzinach, w Kościele i społeczeństwie wrażliwości na sens i wartość ludzkiego życia w każdym momencie i w każdych warunkach, od chwili poczęcia aż do naturalnej śmierci".
Kwestia świętości życia każdego człowieka
W trakcie homilii abp Gądecki, przywołując scenę Zwiastowania Maryi, nawiązał do kwestii świętości życia każdego człowieka.
- – mówił duchowny.
Przewodniczący KEP nawiązał w homilii do fragmentów z encykliki "Evangelium vitae" ("Ewangelia życia"), mówiących o świętości ludzkiego życia i jego nienaruszalności. Podkreślił, że z prawdy o świętości życia wynika "zasada jego nienaruszalności, wpisana od początku w serce człowieka, w jego sumienie".
Przyczyna strajków kobiet?
- – zaznaczył abp Gądecki.
Metropolita, powołując się na słowa encykliki "Evangelium vitae", dodał, że przerywanie ciąży i eutanazja są "zbrodniami, których żadna ludzka ustawa nie może uznać za dopuszczalne i godziwe".
- – zaznaczył.
Odpowiedzialność personelu medycznego?
Hierarcha wskazał, że w sprawie aborcji i eutanazji Kościół zwraca uwagę na to, że szczególna odpowiedzialność spoczywa w tym względzie na personelu służby zdrowia: lekarzach, farmaceutach, pielęgniarkach i pielęgniarzach, a także kapelanach, zakonnikach i zakonnicach, pracownikach administracyjnych i wolontariuszach.
- – przekonywał.
- – mówił hierarcha.
Wyrok TK "walką o świętość ludzkiego życia"?
Metropolita poznański dodał, że "w ten nurt walki o świętość ludzkiego życia wpisuje się wyrok Trybunału Konstytucyjnego, jaki zapadł w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej dnia 22 października w kwestii aborcji eugenicznej".
Przywołał uzasadnienie wyroku TK, w którym wskazano, że "z istoty przyrodzonej i niezbywalnej godności przynależnej każdemu człowiekowi oraz jej jednakowości wynika zakaz różnicowania wartości danego człowieka, a zatem jego życia. Niedopuszczalne jest twierdzenie, że z uwagi na jakieś cechy jedna jednostka jest mniej warta od innej jako człowiek. Twierdzenie to odnosi się nie tylko do fazy postnatalnej, ale dotyczy także fazy prenatalnej życia człowieka. Bez względu na fakt narodzin cecha danej istoty, którą jest bycie człowiekiem, nie ulega zmianom" – zaznaczył.
Abp Gądecki podkreślił, że "w uzasadnieniu tym słusznie zastrzeżono, że ustawodawca nie może przenosić ciężaru związanego z wychowaniem dziecka ciężko upośledzonego albo nieuleczalnie chorego jedynie na matkę tego dziecka. Jak wskazał TK, obowiązek dbania o takie osoby spoczywa także na władzy i całym społeczeństwie. Stąd godne poparcia są starania poselskie w sprawie ustawy o hospicjach perinatalnych".
Wskazał również, że do wyroku polskiego Trybunału Konstytucyjnego odniósł się też Stały Komitet Komisji Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE) w liście skierowanym do przewodniczącego Parlamentu Europejskiego Davida Marii Sassoli. List przewodniczącego COMECE abp. Jean-Claude Hollericha i członków Stałego Komitetu COMECE z 22 lutego 2021 r. "wyraża niepokój wobec niektórych kwestii zawartych w rezolucji Parlamentu Europejskiego z 26 listopada 2020 r., dotyczącej rzekomego prawa do aborcji w Polsce".
Biskupi COMECE podkreślili w liście, że "z prawnego punktu widzenia, chcielibyśmy podkreślić, że ani ustawodawstwo Unii Europejskiej, ani też Europejska Konwencja Praw Człowieka, nie przewidują prawa do aborcji". Biskupi przypomnieli także art. 5.2 traktatu europejskiego, "który precyzuje, iż Unia działa wyłącznie w granicach kompetencji przyznanych jej w traktatach przez państwa członkowskie. Zaznaczają też, że kwestia ochrony życia znajduje się w obszarze kompetencji państw członkowskich".
Agresja ruchu pro-choice?
Abp Gądecki mówił, że także ogólnopolską kampanię polskiego ruchu pro-life rozpoczęto właśnie niejako w odpowiedzi na wyrok Trybunału Konstytucyjnego. W ramach kampanii w wielu polskich miastach pojawiły się pod koniec listopada plakaty z grafiką przedstawiającą serce, a w nim nienarodzone dziecko w pozycji embrionalnej.
- – zaznaczył.