Dziennik Gazeta Prawana logo

Na pogrzeb w czasie pandemii trzeba coraz dłużej czekać

30 marca 2021, 07:35
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Urna, skremowane zwłoki, kremacja, pogrzeb, pochówek, śmierć. / fot. Shutterstock
<p>Urna, skremowane zwłoki, kremacja, pogrzeb, pochówek, śmierć. / fot. Shutterstock</p>/fot. Shutterstock
Wraz z nadejściem trzeciej fali liczba zgonów w Polsce rośnie. Branża funeralna pracuje pełną parą, ale i tak w prosektoriach zwłoki leżą za długo.

Od początku roku liczba zgonów przekroczyła 125 tys. Oznacza to wzrost o 25 proc. względem zeszłego roku. Choć nadal nam daleko do poziomów z drugiej fali, kiedy tygodniowo umierało nawet po ponad 16 tys. osób (obecnie najwyżej 11 tys.), to pochówek zmarłych zaczyna być coraz większym problemem. Zwłaszcza w większych miastach, gdzie zorganizowanie pogrzebu w ciągu trzech dni nie jest już możliwe. Pracownik Zarządu Cmentarzy Komunalnych w Warszawie informuje, że trzeba czekać 1‒1,5 tygodnia. Jeśli rodzina chce skremować zwłoki, to dłużej.

Zdaniem przedstawicieli zakładów pogrzebowych to skutek nie tylko większej liczby pogrzebów.

wyjaśnia pracownik przedsiębiorstwa Koperski z Warszawy.

CZYTAJ WIĘCEJ W E-DGP>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj