Dziennik Gazeta Prawana logo

Policja u dziennikarza "Wyborczej". "Groźby pod adresem polityka PiS"

2 października 2021, 13:10
[aktualizacja 2 października 2021, 14:48]
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Laptop,And,Stylish,Mouse,On,Table
Shutterstock
Jak donosi portal Onet, polska policja weszła do mieszkania dziennikarza "Gazety Wyborczej" w Zielonej Górze i próbowała zabrać mu laptopa. Nie ma możliwości odstąpienia od czynności tylko dlatego, że ktoś jest dziennikarzem, skoro spod tego adresu mogły być kierowane poważne groźby - odpowiada policja.

Portal poinformował, że według relacji zastępcy redaktora naczelnego i szefa redakcji lokalnej "Gazety Wyborczej" Mikołaja Chrzana do mieszkania jednego z dziennikarzy "Wyborczej" w Zielonej Górze w sobotę rano przyszło czterech nieumundurowanych policjantów.

- zaznaczył Chrzan.

Dodał, że oskarżenia o groźby pod adresem polityka PiS są "absurdalne". -mówił.

Chrzan zaznaczył, że policjanci, którzy byli na miejscu, mówili, że dostali zlecenie działań z Komendy Stołecznej Policji. KSP wyjaśniła na Twitterze, że IP wskazywało na adres poza garnizonem warszawskim. Stąd pomoc prawna skierowana do jednostki w Zielonej Górze.

Zapytany o sprawę polityk PiS Jerzy Materna powiedział Onetowi, że w ostatnich dniach otrzymał maila z pogróżkami. Jak mówił, w wiadomości znalazła się zapowiedź mordu.

- przyznał.

Sprawę na Twitterze skomentował wiceminister spraw wewnętrznych i administracji . "Policja zabezpiecza urządzenie, na podstawie ustalonego IP, z którego kierowane były groźby karalne pod adresem posłów" - napisał.

Z kolei Komenda Stołeczna Policji napisała, że "nie ma możliwości odstąpienia od czynności tylko dlatego, że ktoś jest dziennikarzem, skoro spod tego adresu mogły być kierowane poważne groźby".

"Niestety w ostatnich latach zwiększa się liczba gróźb pozbawienia życia polityków. Pierwsze kroki ze strony policji polegają na ustaleniu IP komputera. Nie inaczej było w tym przypadku. Nie ma możliwości odstąpienia od czynności tylko dlatego, że ktoś jest dziennikarzem, skoro spod tego adresu mogły być kierowane poważne groźby" - czytamy na Twitterze stołecznej policji.

KGP: Sprawdzenie IP doprowadziło pod konkretny adres

- wyjaśniła Komenda Głowna Policji w odpowiedzi na informacje "Gazety Wyborczej" o odebraniu jej dziennikarzowi m.in. służbowego laptopa.

Komenda Głowna Policji poinformowała, że policjanci sprawdzając zgłoszenie posłów dotyczące gróźb wysyłanych pod ich adresem trafili pod konkretny adres, "a nie do konkretnego dziennikarza". - wyjaśniła Komenda Głowna Policji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj