Agnieszka Dziemianowicz-Bąk poinformowała, że cały klub Lewicy przed rozpoczęciem posiedzenia poddał się testom na obecność koronawirusa. - - mówiła. Zaznaczyła, że politycy Lewicy poddali się testom dobrowolnie, ale - jak przekonywała - powinien to być powszechny obowiązek parlamentarzystów.
Dlatego - jak dodała - Lewica zwraca się do marszałek Elżbiety Witek z wnioskiem i prośbą o wydanie zarządzenia wprowadzenia przed każdym posiedzeniem Sejmu obowiązkowego testowania wszystkich posłów. - - argumentowała.
"Apelujemy do tych posłów, których przeraża wizja patyczka w nosie"
- zwróciła się do posłów innych ugrupowań. Zapewniała, że dzięki testom bezpieczniejsi będą zarówno oni sami, jak i wszyscy wokół nich. - - dodała.
Marcelina Zawisza przypomniała, że Lewica domaga się obowiązkowego testowania pracowników, którzy mają kontakt z innymi ludźmi. - - podkreśliła.
Zaznaczyła, że posłowie przyjeżdżają do Sejmu z całego kraju. - I chcemy zadbać o bezpieczeństwo zarówno posłów i posłanek, którzy mają choroby współistniejące, ale także, a może przede wszystkim o tych, którzy tutaj pracują - wyjaśniała.
Apel również do senatorów
Agnieszka Dziemianowicz-Bąk powiedziała Polskiej Agencji Prasowej, że swój apel Lewica kieruje także do senatorów. Jak przekonywała, posłowie i senatorowie, a także pracownicy obu kancelarii przebywają we wspólnej przestrzeni. Dodała, że być może analogiczny wniosek jak do marszałek Sejmu trafi także do marszałka izby wyższej Tomasza Grodzkiego.
We wtorek Ministerstwo Zdrowia podało, że badania laboratoryjne potwierdziły zakażenie koronawirusem u kolejnych 19 074 osób. Zmarło 526 chorych z COVID-19 – najwięcej w tej fali pandemii. W ciągu doby wykonano ponad 92,7 tys. testów na obecność SARS-CoV-2, w tym 46,2 tys. antygenowych.
Resort poinformował też, że dla pacjentów z COVID-19 przygotowane są w szpitalach 27 232 łóżka i 2460 respiratorów. Hospitalizowanych jest 21 172 chorych, w tym 1825 osób podłączonych do respiratorów.