Prezydent poinformował w poniedziałek, że zawetował nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji zmierzającą m.in. do tego, by podmioty spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego mogły posiadać w spółkach medialnych działających na podstawie polskich koncesji, udziały nieprzekraczające 49 proc.

Reklama

Wiceszef klubu Lewicy Tomasz Trela mówił na konferencji w Sejmie, że "dzisiaj stało się dobrze, ale to nie znaczy, że Andrzej Duda wybielił wszystkie swoje winy z całego okresu prezydentury".

Trela dodał, że PiS może chcieć powrócić do nowelizacji w jeszcze gorszym wariancie. - Dlatego musimy cały czas stać na straży wolności słowa i wolności mediów, my musimy ze sobą współpracować (na opozycji) na partnerskich zasadach, żeby ostatecznie i definitywnie odsunąć PiS od władzy, żeby już nikt nigdy do prezydenta nie kierował ustaw, które są niezgodne z konstytucją, uderzają w interes naszego państwa" - powiedział wiceszef klubu Lewicy.

- Andrzej Duda dzisiaj zachował się tak jak powinien zachowywać się zawsze prezydent, ale to jego zachowanie jest incydentalne, a nie standardowe w przypadku tego typu ustaw - powiedział Trela.

"Będziemy patrzeć PiS-owi na ręce"

Szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski dodał, że Lewica będzie patrzeć PiS-owi na ręce. - Prezes Kaczyński nie raz mówił o tym, że chce, żeby wolne media były pluralistyczne, ale nikt chyba nie wierzy, że pozostawi tę sprawę zamkniętą. Dziś został upokorzony, ale w przyszłości zrobi wszystko, żeby wolne media były mediami o przekazie politycznym i partyjnym - powiedział Gawkowski.

- Zapowiadamy już dzisiaj, że jako opozycja będziemy chcieli usiąść do wspólnego stołu, Lewica będzie zapraszała i zachęcała, żeby rozmawiać o projektach ustaw, które mają w Polsce dawać poczucie stabilności - powiedział Gawkowski.

Wiceszefowa klubu Lewicy Beata Maciejewska podziękował wszystkim obywatelom, którzy protestowali w obronie wolnych mediów.

17 grudnia Sejm opowiedział się przeciwko uchwale Senatu, który we wrześniu odrzucił nowelizację ustawy o radiofonii i telewizji. Nowelizacja trafiła do prezydenta. 19 grudnia w różnych miejscach kraju odbyły się manifestacje z udziałem m.in. liderów ugrupowań opozycyjnych, podczas których wzywano prezydenta do zawetowania nowelizacji - podnoszono m.in., że konsekwencje nowych przepisów dotyczyłyby obecnie Grupy TVN, której właścicielem jest podmiot spoza Europejskiego Obszaru Gospodarczego - amerykański koncern Discovery.