Dziennik Gazeta Prawana logo

Kraska: Niepotrzebny ferment i zamieszanie, nie tworzymy żadnego rejestru ciąż

9 czerwca 2022, 15:02
Ten tekst przeczytasz w 8 minut
Waldemar Kraska
<p>Waldemar Kraska</p>/PAP
"Nie tworzymy żadnego rejestru ciąż" - podkreślił w czwartek w Sejmie wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. Robiony jest niepotrzebny ferment i zamieszanie" - ocenił. Temat zmiany rozporządzenia o danych w systemie informacji medycznej wywołał ożywioną dyskusję posłów.

O informację bieżącą na temat rozporządzenia, którego celem jest doprecyzowanie szczegółowego zakresu danych dotyczących zdarzenia medycznego przetwarzanego w systemie informacji oraz zasad ich przekazywania, wnioskował klub Lewicy. Katalog danych zbieranych przez personel medyczny został rozszerzony m.in. o alergie, grupę krwi i ciążę.

W imieniu wnioskodawców głos zabrała m.in. posłanka Agnieszka Dziemianowicz-Bąk. Pytała, po co włączono do systemu informacji medycznej dane o ciążach. - powiedziała.

- mówiła.

Posłanka akcentowała, że prawo nie działa w próżni. - wyjaśniła. Zaznaczyła, że .

-  dodała.

"Naj najszerszy dostęp dla pracowników medycznych"

Wiceminister Kraska powiedział, że. - mówił wiceminister.

Wyjaśnił, że uprawnieni do dostępu do danych będą: pracownik medyczny, który wytworzył daną dokumentację elektroniczną, pracownik odpowiedzialny za dalszą diagnostykę lub leczenie, a także lekarz, pielęgniarka lub położna pracujący w podstawowej opiece zdrowotnej.

Dostęp będzie miał także pracownik medyczny w sytuacji stanu zagrożenia życia pacjenta, np. w sytuacji zgłoszenia się pacjenta na szpitalny oddział ratunkowy.

-  poinformował Kraska.

Także każda recepta, skierowanie, informacje o szczepieniach, rozpoznania, karty informacyjne, wizyty u lekarzy specjalistów, wyniki badań laboratoryjnych, są obecnie w systemie informacji medycznej. - Już na tej podstawie można przeanalizować, czy kobieta jest w ciąży, czy nie - zauważył.

- wskazał.

Kolejną daną jest informacja o alergiach. - mówił.

Trzecią dodawaną informacją jest ta o grupie krwi.-  wyjaśnił.

Informacja o ciąży jest istotna, bo dzięki niej uda się uniknąć działań mogących zaszkodzić dziecku. - podkreślił.

-  zapowiedział Kraska.

Wiceminister akcentował, że poszerzenie zakresu danych raportowanych w ramach systemu informacji medycznej to wynik zaleceń wypracowanych przez zespół, który został powołany przez Komisję Europejską.

Uzasadnieniem podjęcia prac jest to, że wszyscy przemieszczamy się, wyjeżdżamy na wakacje i może się zdarzyć, że będziemy musieli skorzystać z pomocy medycznej za granicą. - wskazał.

Zaznaczył, że zespół zakończył pracę w 2013 r., a Polska nie wnosiła wówczas żadnych zastrzeżeń.

- podkreślił.

"Może się pani śmiać..."

Temat zmiany rozporządzenia wywołał ożywioną dyskusję posłów.

mówiła Anna Kwiecień (PiS). - zwróciła się do jednej z posłanek.

Barbara Nowacka (KO) stwierdziła, że ze zdumieniem słucha jak bardzo wiceminister nie rozumie, o czym jest mowa. -  - mówiła.

Wanda Nowicka (Lewica) dociekała, - pytała.

Także Urszula Pasławska (Koalicja Polska) pytała, po co PiS-owi rejestr ciąż. -  – mówiła.

Michał Gramatyka (Polska 2050) ocenił, że w normalnym kraju elektroniczny rejestr byłby pewnie dobrym pomysłem. - mówił.

Jarosław Wałęsa (KO) powiedział, że od zarania dziejów mężczyźni uzurpowali sobie prawo do decydowania o kobietach i o tym, co się z nimi dzieje. - mówił.

- " – komentowała Katarzyna Sójka (PiS). - mówiła.

Waldemar Kraska zabierając głos na koniec dyskusji stwierdził, że przysłuchiwał się jej z uwagą, ale nie może akceptować tego, że z mównicy padają kłamstwa.

"Wielokrotnie, dziesiątki razy mówiono o rejestrze ciąż. To ewidentne kłamstwo. Powtarzałem to wielokrotnie. Nie tworzymy żadnego rejestru, tym bardziej nie tworzymy rejestru ciąż. Powtórzę to jeszcze raz: nie tworzymy żadnego rejestru ciąż. Państwo powtarzacie to kłamstwo wielokrotnie, aby przestraszyć kobiety" – mówił.

Kraska zaznaczył, że informacja o wizycie u lekarza ginekologa, stwierdzenie ciąży, recepty z refundacją dla ciężarnych, zwolnienia kobiet w ciąży, wszystko to jest już w systemie informacji medycznej. "Dodajemy jakby oddzielną ramkę, by poprawić szybkość dostępu do informacji w stanach zagrożenia życia" – powiedział.

Przypomniał, że obecnie nowe dane są przekazywane w ramach Systemu Informacji Medycznej fakultatywnie. Obligatoryjność raportowania wejdzie w życie 1 października. 

Katarzyna Lechowicz-Dyl

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj