- powiedziała Moskwa. Jak dodała, gatunki te zostały stwierdzone w próbkach wody, pod badaniem mikroskopowym z czterystukrotnym przybliżeniem.
- - powiedziała minister.
Zaznaczyła jednocześnie, że każda sytuacja jest indywidualna. - - wskazała.
"Wszędzie toczą się kontrole". Wyniki? "Na razie żadnych nielegalnych aktywności"
- Mamy listę, ale nie tylko zasolenia, tylko wszystkich zrzutów, wszystkich parametrów, które te zrzuty mają. Wszędzie się toczą kontrole. Na dzisiaj te kontrole nie potwierdziły żadnych nielegalnych aktywności - zapweniła Anna Moskwa. Zapewniła, że kontrole "trwają i będą prowadzone".
Minister przypomniała też, że "niedawno Wody Polskie komunikowały, że zidentyfikowały 282 miejsca nielegalnych zrzutów". Wyjaśniła, że nielegalnym zrzutem "może być jakaś rura (...) w rzece, z której coś się wydostaje bezpośrednio do rzeki". - Niestety takie sytuacje się zdarzają - skomentowała.
Anna Moskwa podkreśliła także, że wykrywalność tej przestępczości w ostatnich latach znacząco wzrosła, również przestępczości wodnej, zostały też zaostrzone kary. "Niemniej jednak ciągle mierzymy się z tymi nielegalnymi działaniami dotyczącymi zanieczyszczania środowiska" - dodała.
Jak usunąć "złote algi"?
Moskwa poinformowała, że prowadzona będzie także analiza dotycząca usuwania tego gatunku alg, a także zapobiegania w przyszłości pojawieniu się go w polskich rzekach. - - wyjaśniła.
Od końca lipca obserwowany był pomór ryb w Odrze na odcinku od Oławy w dół, martwe ryby zaobserwowano również m.in. w okolicach Wrocławia. Zakaz wstępu do Odry został wprowadzony w województwach: zachodniopomorskim, lubuskim i dolnośląskim. Sprawą zanieczyszczenia Odry z zawiadomienia Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (WIOŚ) zajmie się Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu.
"Blisko 700 prób i 7,5 tysiąca analiz"
Jak zapewniła zastępca Głównego Inspektora Ochrony Środowiska Magda Gosk, Centralne Laboratorium Badawcze Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska Zaznaczyła, że są one prowadzone na całej długości rzeki. - - wskazała.
- poinformowała. Dodała, że prowadzony jest też stały monitoring rzeki z wody i powietrza. - - zapewniła.
Działania te, jak mówiła, będą kontynuowane "tak długo, jak będzie to konieczne".
"Jeżeli zostanie ujawniony sprawca"...
- powiedział Generalny Dyrektor Ochrony Środowiska (GDOŚ) Andrzej Szweda-Lewandowski.
Dodał, że
Jak mówił, pracownicy dyrekcji regionalnej we Wrocławiu lustrują brzegi rzeki, aby wykryć gatunki chronione, i na tej podstawie zostanie określona szkoda w środowisku.
- – stwierdził Andrzej Szweda-Lewandow.
"Jednoznacznie występowanie glonu Prymnesium parvum"
- powiedział Grzegorz Dietrich, dyrektor Instytutu Rybactwa Śródlądowego. - - dodał Ryszard Szetela z Politechniki Wrocławskiej. Dyrektor Instytutu Rybactwa Śródlądowego (IRŚ) relacjonował, że 11 sierpnia podjął oddolnie decyzję o wysłaniu grup badawczych na rzekę w okolicy Słubic. 12 sierpnia zaczęto pobierać próby wody.
Jak mówił, wicedyrektor Instytutu Agnieszka Napórkowska-Krzebietke wstępnie już w piątek pod mikroskopem zidentyfikowała, . Naukowcy potrzebowali jednak potwierdzenia tych prób. "Przerzucili" je na tzw. sączki, bibułki. - - powiedział dr Dietrich. .
Zidentyfikowane glony to mikroorganizmy, tzw. złote algi, których zakwit może spowodować pojawienie się toksyn, zabójczych dla ryb i małży. Podkreślił, że badania dały analogiczne wyniki siostrzanego instytutu niemieckiego. "Mamy potwierdzenie, że oni również stwierdzili tego typu glony w dużych ilościach, tzw. zakwitowych" - relacjonował dyrektor IRŚ.
- - kontynuował dyrektor - - opisywał Dietrich.
Zapowiedział dalsze badania: analizę toksyczności glonów. Próby już wysłano do uniwersytetów, trafią też do niezależnych laboratoriów m.in. w Wiedniu. - - zaznaczył dyrektor IRŚ.
przypomniał dr hab. Ryszard Szetela z Wydziału Inżynierii Środowiska Politechniki Wrocławskiej.
Wskazał on, że o aktywności glonów i zachodzących w wodach Odry procesach biologicznych świadczą zmiany parametrów wody rzecznej, pochodzące ze stacji pomiarowej w niemieckim Frankfurcie (na wysokości Słubic). Stacja ta prowadzi ciągły pomiar jakości wody w Odrze, m.in. stężenia tlenu oraz pH wody (czyli jej odczynu). Profesor analizował zestawienie tych danych z jednego miesiąca.
Zwłaszcza zmiany dwóch parametrów: stężenia tlenu i odczynu wody - wyjaśniał - są jak glonów i świadczą o ich aktywności: fotosyntezie i zakwicie.
"Dramatyczny skok stężenia tlenu"
Jeśli chodzi o stężenie tlenu w wodzie, to przed 7 sierpnia wynosiło ono ok. 8 gramów na metr sześcienny i nieznacznie wahało się w rytmie dobowym. Natomiast 7 sierpnia nastąpił dramatyczny skok stężenia tlenu - nawet do 12 gramów na metr sześcienny - relacjonował profesor. - - skonstatował.
Jego zdaniem o obecności glonów świadczy również charakter zmian. W ciągu dnia, kiedy w obecności światła słonecznego glony prowadzą fotosyntezę - stężenie tlenu rozpuszczonego w wodzie rośnie, zaś w nocy maleje. - - powiedział.
Naukowiec wykluczył istnienie innego źródłatlenu, jaki stwierdzono w wodzie. - - mówił naukowiec na konferencji.
Za obecnością glonów przemawia też zmiana odczynu wody na odcinku, gdzie prowadzono pomiary. Odczyn wody zależy w dużej mierze od ilości rozpuszczonego w niej węgla (także w postaci dwutlenku węgla, czyli CO2). Normalnie pH wody ma wartość około 8, ale 7 sierpnia - jak relacjonuje profesor - nastąpił skok pH do wartości 9-9,5.
"Odcisk palca sprawcy"
Profesor dodał, że odczyn wody (wartość pH) zmienia się w podobnym rytmie, co i stężenie tlenu: w dzień rośnie, w nocy - maleje. - przekonywał. - .
Profesor z PWr wskazał na dodatkowy parametr - stężenie azotanów, który zmienił się w obserwowanym okresie: nastąpił jego nagły, skokowy spadek. Azotany są to związki pobierane przez algi jako źrodło azotu.
Jak tłumaczył, kiedy woda staje się coraz bardziej zasadowa (wzrasta jej pH), wówczas - z zawartych w niej związków azotu (czyli azotu amonowego) powstaje amoniak (NH3), bardzo toksyczny dla ryb już nawet w niskim stężeniu: ułamków miligrama na litr.
- - mówił profesor. Zastrzegł, iż trudno ocenić skalę problemu związaną z powstawaniem amoniaku, gdyż na wspomnianej stacji pomiarowej nie prowadzi się pomiarów stężenia azotu amonowego.
- - podkreślił. - .
"Zakładam, że ciągu kilku dni wsparcie zostanie sformatowane"
Szefowa MKiŚ, pytana o wsparcie dla przedsiębiorstw i rybaków, poszkodowanych skażeniem wód, zaznaczyła, że obecnie trwa szacowanie potencjalnych potrzeb i potencjalnego wsparcia, jakie powinno być udzielone. Wskazała, że w tej sprawie obyło się już spotkanie wiceminister rozwoju i technologii Olgi Semeniuk z przedstawicielem biznesu, a jeszcze w piątek z rybakami i rolnikami odbędzie się spotkanie ministra rolnictwa i rozwoju wsi. - - zapowiedziała.
Z kolei wojewoda zachodniopomorski Zbigniew Bogucki wskazał, że na podstawie kodów PKD przedsiębiorców zostanie ustalone, jakie działalności gospodarcze ucierpiały najbardziej. - - powiedział. Dodał, że
Aneta Oksiuta, Małgorzata Miszczuk, Magdalena Jarco