Dziennik Gazeta Prawana logo

Jest wyrok w sprawie "pushbacków". Wnioski złożyli Irakijczycy i RPO

15 września 2022, 14:44
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Białoruś granica
<p>Granica z Białorusią</p>/Shutterstock
"Czynność zawrócenia przez SG do granicy cudzoziemców, którzy nielegalnie ją przekroczyli, została dokonana z naruszeniem prawa, na podstawie wadliwie wydanego rozporządzenia i z pominięciem norm hierarchicznie wyższych" - uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku.

Sąd stwierdził wyrokiem bezskuteczność zaskarżonych czynności - czyli przeprowadzonych tzw. pushbacków wobec trzech Irakijczyków, zawróconych do granicy z Białorusią we wrześniu 2021 roku. Skargi - formalnie na czynności komendanta placówki Straży Granicznej w Michałowie (Podlaskie) - złożyli sami cudzoziemcy oraz Rzecznik Praw Obywatelskich. Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku rozpoznał je łącznie i uznał za zasadne. Jak uzasadniała sędzia Małgorzata Roleder, zaskarżone czynności SG (zawrócenie do linii granicy państwowej z Białorusią) zostały podjęte z naruszeniem prawa.

Zwracała uwagę, że podstawą prawną tych czynności były zapisy rozporządzenia MSWiA w sprawie czasowego zawieszenia lub ograniczenia ruchu granicznego na określonych przejściach granicznych, ale zastosowane z pominięciem norm hierarchicznie wyższych, w tym przepisów ustawy o cudzoziemcach czy ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony na terytorium RP.

- - mówiła sędzia Roleder.

Wyjaśniała, że to upoważnienie wynikało z ustawy o ochronie granicy państwowej, ale - jak argumentowała - nie dawało podstawy do wprowadzenia jakiejkolwiek procedury zawracania nielegalnych imigrantów do granicy. A w rozporządzeniu MSWiA są zapisy o kategoriach osób, które zachowują prawo przekraczania granicy RP, z jednoczesnym pozbawieniem tego prawa tych osób, które nie należą do żadnej z kategorii osób wymienionych w tym dokumencie. -  - mówiła sędzia Roleder.

Wymieniła osoby, które - po przekroczeniu naszej granicy - poszukują ochrony międzynarodowej w Polsce. Sędzia zwracała też uwagę, że to treści sprzeczne nie tylko z ustawodawstwem krajowym i Konstytucją, ale też z prawem międzynarodowym, np. Kartą Praw Podstawowych UE czy Konwencją Genewską.

Deklaracje były czy nie - procedura wynika z ustaw

Sąd administracyjny zwracał uwagę, że nie może zweryfikować, czy nielegalni imigranci złożyli po zatrzymaniu przez SG deklarację, iż chcą starać się w Polsce o ochronę międzynarodową (SG zapewnia, że takiego wniosku nie składali, pełnomocnik Irakijczyków, że tak). Ale jednocześnie podkreślał, że właśnie z ustaw wynika procedura postępowania wobec takich osób, w zależności od tego czy była taka deklaracja, czy nie.

Sędzia Roleder przypomniała, że nawet jeśli cudzoziemiec nie zadeklarował zamiaru ubiegania się o objęcie go taką ochroną, przeprowadza się kontrolę legalności tego pobytu, ustala się okoliczności przekroczenia granicy i wszczyna postępowanie dotyczące zobowiązania do powrotu. Dopiero po jego prawomocnym zakończeniu, jeśli dana osoba dobrowolnie nie wyjedzie z Polski, można stosować przymus, ale i tak z urzędu trzeba zbadać aspekt humanitarny.

-  - podkreślała sędzia Roleder.

Powtórzyła, że zastosowanie rozporządzenia MSWiA jako jedynej podstawy prawnej, w praktyce uniemożliwiało ubieganie się imigrantom o udzielenie im ochrony międzynarodowej. Dodała, że SG nie miała wtedy żadnych informacji dotyczących konkretnie tych osób, by można było ustalić, czy faktycznie powodem nielegalnego przekroczenia granicy były względy ekonomiczne (jak mówił przed sądem pełnomocnik SG) i chęć dostania się przez Polskę do Niemiec, oraz czy - po cofnięciu na Białoruś - tym osobom nie grozi niebezpieczeństwo.

Orzeczenie nie jest prawomocne. Na razie nie wiadomo czy Straż Graniczna, która domagała się odrzucenia skargi lub umorzenia postępowania, wyrok ten zaskarży. Jej pełnomocnik powiedział jedynie, że zwróci się o uzasadnienie wyroku na piśmie.

Według informacji SG, Irakijczycy którzy złożyli te skargi, są obecnie w Niemczech. Po kolejnej próbie przejścia przez granicę polsko-białoruską i zatrzymaniu przez polskie służby, trafili do ośrodka dla cudzoziemców, który samowolnie opuścili. Wnioski o ochronę międzynarodową złożyli w Niemczech; obecnie trwa procedura przekazania ich do Polski.(PAP)

Robert Fiłończuk

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj