- – ocenia Kłaskouski.
Uraza Łukaszenki do Polski i Litwy
- – wyjaśnia Kłaskouski.
- – dodaje ekspert.
Jak zauważa, Łukaszenka liczył na to, że uda mu się wymusić na UE, by zasiadła z nim do rozmów, tym samym uznając go, przynajmniej "de facto", za legalnego przywódcę Białorusi.
- – uzupełnia Kłaskouski.
- – kontynuuje ekspert.
Kreml wykorzystuje sytuację?
Zaznacza, że sytuacja na Białorusi jest również wykorzystywana przez Moskwę, która za wsparcie Mińska w tym konflikcie zyskuje z jego strony kolejne ustępstwa - m.in. pozwolenie na większą obecność militarną Rosji w tym kraju. Białoruś traci przez to pole manewru w polityce zagranicznej, a przekaz płynący z Mińska całkowicie wpisuje się w narrację Kremla, co widać m.in. po wypowiedziach Łukaszenki dotyczących Ukrainy - zauważa ekspert. Na poparcie swoich słów przypomina wypowiedzi białoruskiego przywódcy o tym, że "Krym w sensie prawnym jest rosyjski", jak i o "faszyzmie w ukraińskiej armii, planach wywołania konfliktu z Rosją na polecenie Zachodu", itd.
- – konstatuje Kłaskouski.
Białoruskie władze zapowiedziały m.in., że wkrótce w pobliżu ukraińskiej granicy mają się odbyć białorusko-rosyjskie manewry wojskowe, a Łukaszenka dwukrotnie w ostatnich dniach oświadczył, że w przypadku ewentualnego konfliktu Białoruś stanie po stronie Rosji.
- – dodaje analityk.