Dziennik Gazeta Prawana logo

Ukraińcy włączą się do śledztwa? Szef BBN odpowiada

17 listopada 2022, 13:53
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Andrzej Duda, Jacek Siewiera
<p>Andrzej Duda i Jacek Siewiera podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego w Warszawie</p>/PAP
"Polska prokuratura będzie prowadzić śledztwo ws. zdarzenia w Przewodowie; prezydent Andrzej Duda nie widzi przeszkód co do uczestnictwa obserwatorów ukraińskich, natomiast to wymaga zgodności z procedurami sojuszniczymi i polskiego wymiaru sprawiedliwości" - powiedział w czwartek szef BBN Jacek Siewiera.

Siły rosyjskie przeprowadziły we wtorek po południu zakrojony na szeroką skalę atak rakietowy na Ukrainę, wymierzony głównie w obiekty energetyczne. Tego dnia na terenie leżącej blisko granicy z Ukrainą wsi Przewodów (woj. lubelskie) spadł pocisk, doszło do eksplozji w wyniku której zginęło dwóch obywateli Polski.

Prezydent Duda poinformował w środę, że nic nie wskazuje na to, że zdarzenie w Przewodowie to intencjonalny atak na Polskę. Jak mówił, najprawdopodobniej był to nieszczęśliwy wypadek.  - powiedział prezydent.

Zełenski o eksplozji

W środę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, mówiąc o eksplozji na terenie Polski, oświadczył, iż nie ma wątpliwości, "że to była nie nasza rakieta, albo nie nasze uderzenie rakietowe". Zaznaczył, że opiera się na raportach złożonych mu przez wojskowych. Zełenski oświadczył też, że jest przekonany, iż Ukraina powinna i będzie brać udział w śledztwie w tej sprawie.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego został zapytany w radiu RMF FM, kto w tej sprawie ma rację - Ukraina, czy też Amerykanie, Polacy i NATO.

Siewiera zaznaczył, że wszystkie dowody i materiał zebrany zarówno przez NATO, USA, jak i Polskę, wskazują, że mamy do czynienia z rakietą systemu S-300 z obrony przeciwlotniczej wystrzelonej po stronie ukraińskiej.

- powiedział szef BBN.

Na pytanie, kto poprowadzi śledztwo w tej sprawie, Siewiera odpowiedział, że polska prokuratura. Przyznał przy tym, że stanowisko prezydenta Ukrainy, która chce zaangażowania strony ukraińskiej w śledztwo, jest zrozumiałe.  - powiedział.

Dlaczego nie było syren alarmowych?

Szef BBN był również pytany dlaczego we wtorek nie było syren alarmowych i rakieta nie została zestrzelona, skoro - według informacji CNN - radary NATO śledziły rakietę, która spadła na Przewodów.

- podkreślił.

Dopytywany, czy polska przestrzeń powietrzna bezpieczna, Siewiera oświadczył, że nie ma państwa, które ma obronę przeciwlotniczą pokrywającą 100 proc. terytorium. - dodał.

Siewiera wskazywał, że Polska ma system obrony przeciwlotniczej, choć "z wieloma zaszłościami postsowieckimi". Podkreślił, że system ten jest intensywnie modernizowany. Dodał, że czym innym jest widzieć rakietę przechwytującą, a czym innym jest ją strącić.

autorka: Aleksandra Rebelińska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj