Dziennik Gazeta Prawana logo

Matka zastępcza może odzyskać dziecko

30 lipca 2009, 20:26
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Umowa to jedno, a żywy człowiek i jego uczucia - drugie. Ta kobieta przez 9 miesięcy nosiła dziecko, była połączona z nim pępowiną, żywiła je. Brzuch to nie jest garaż do wynajęcia. Niech sprawę rozstrzygnie sąd - mówi adwokat surogatki, która chce odzyskać dziecko.

Ma duże szanse. To rodzona matka. A zgodnie ze znowelizowanym w czerwcu kodeksem rodzinnym matką jest kobieta, która urodziła dziecko.

To nie ma znaczenia. Poza tym wcześniej prawo nie określało tej kwestii wprost, bo wydawało się rzeczą oczywistą, że to matka rodzi. Teraz kiedy wiemy, że nawet macierzyństwo nie jest sprawą do końca pewną, prawodawca doprecyzował zapis.

Przed sądem stanie matka, która urodziła dziecko, i biologiczny ojciec. Jednak sąd nie będzie mógł pominąć szczególnych okoliczności całej sprawy. To będzie precedens. Beata Grzybowska zacznie dopiero przecierać ścieżkę innym kobietom, które są lub dopiero znajdą się w takiej sytuacji. I co najważniejsze, zwróci uwagę całego społeczeństwa, że jest to poważny problem, który trzeba jak najszybciej uregulować.

Według mojej opinii nie jest ważna. Bo gdyby uznać, że jest inaczej, to wkroczylibyśmy na bardzo grząski grunt handlu żywym towarem i nielegalnej adopcji. I wtedy obydwie strony mogłyby zostać pociągnięte do odpowiedzialności karnej.

Niech rozstrzygnie to sąd, a nie etycy. Umowa to jedno, a żywy człowiek i jego uczucia - drugie. Ta kobieta przez 9 miesięcy nosiła dziecko, była połączona z nim pępowiną, żywiła je. Brzuch to nie jest garaż do wynajęcia. Jeśli takie rzeczy są puszczone na żywioł, jeśli nie ma ustalonych ram i zasad, to nigdy nie wiadomo, jak się skończą. Mimo to nie uważam, żeby którakolwiek ze stron, decydując się na macierzyństwo zastępcze, zrobiła coś moralnie nagannego.

Prawo daje matce sześć tygodni na podjęcie decyzji o zrzeczeniu się praw rodzicielskich. Po porodzie pani Beata była w ciężkim stanie psychicznym. Teraz doszła do siebie i na trzeźwo podjęła taką, a nie inną decyzję. Chce opiekować się dzieckiem, które urodziła.

*Maria Wentlandt-Walkiewicz, adwokat z Łodzi, która zgodziła się za darmo pomóc Beacie Grzybowskiej. Mecenas zasłynęła, reprezentując w sądzie rodziny dzieci zamienionych w warszawskim szpitalu w 1984 r. Skarb Państwa ma im wypłacić odszkodowanie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj