Dziennik Gazeta Prawana logo

Ginekolog pod wpływem alkoholu i narkotyków pełnił dyżur w szpitalu w Tarnowie

29 listopada 2023, 14:31
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gabinet ginekologiczny
Gabinet ginekologiczny/Shutterstock
56-letni ginekolog pełnił dyżur w Szpitalu im. Szczeklika w Tarnowie, mając w organizmie około 1 promila alkoholu. Lekarz miał odbierać poród tuż przed zatrzymaniem. Co więcej, przy sobie miał również narkotyki. Został zatrzymany na oddziale po anonimowym zgłoszeniu.

16 listopada w Tarnowie doszło do niepokojącego incydentu. Policja otrzymała informację, że lekarz dyżurujący na oddziale ginekologicznym może być pod wpływem alkoholu - poinformował "Gazetę Wyborczą" rzecznik Prokuratury Okręgowej w Tarnowie, prokurator Mieczysław Sienicki.

Na miejsce przybył patrol policji, który przeprowadził badanie alkomatem u lekarza. Wyniki badań wykazały, że 56-letni ginekolog, Szczepan B., miał 1 promil alkoholu we krwi. Policjanci przeprowadzili również testy na obecność marihuany i amfetaminy, które potwierdziły obecność tych substancji w organizmie lekarza. Pobrano również próbkę krwi do dalszych badań, na wyniki których czeka prokuratura - informuje "Gazeta Wyborcza"

Marihuana, haszysz i amfetamina

Podczas przeszukania rzeczy lekarza znaleziono 62 gramy narkotyków - marihuany, haszyszu i amfetaminy.

Ginekolog usłyszał zarzuty 

Dzień później, 17 listopada, Szczepana B. doprowadzono do prokuratury. Lekarzowi przedstawiono zarzut posiadania narkotyków, za co grozi do 3 lat pozbawienia wolności, a także zarzut narażenia na niebezpieczeństwo utraty zdrowia pacjentów, którymi miał się zajmować. Prokuratura zastosowała środki zapobiegawcze, zawieszając lekarza w wykonywaniu zawodu. Sprawa została zgłoszona dyrekcji szpitala i okręgowej izbie lekarskiej.

Lekarz został zwolniony ze szpitala

Dyrektor szpitala, Marcin Kuta, w rozmowie z "Wyborczą" stwierdził, że zatrzymany lekarz pełnił dyżur w części ginekologicznej, a w części położniczej dyżur pełnił inny lekarz. Nie ma na razie pewności, co się stało. Następnego dnia po zdarzeniu lekarz został zwolniony ze szpitala. Dyrektor przyznał, że wcześniej nie było skarg na pracę lekarza.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj