Dziennik Gazeta Prawana logo

Brenna. Ukrywał zwłoki ojca w zamrażarce, by pobierać jego emeryturę

19 stycznia 2024, 13:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Policja, radiowóz, taśmy
Zwłoki 87-latka przechowywano w zamrażarce/ShutterStock
Śledczy ustalili, że mieszkaniec Brennej (Śląskie) przez kilka miesięcy ukrywał ciało swojego zmarłego ojca w zamrażarce. Chciał w ten sposób nadal pobierać jego emeryturę. Prokuratura prowadzi w tej sprawie czynności, nikt jeszcze nie usłyszał zarzutów.

Jak przekazała Dziennikowi Zachodniemu prokuratorka Agnieszka Michulec, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Bielsku-Białej, do śmierci mężczyzny doszło w zeszłym roku.

Funkcjonariusze ustalili, że jeden z mieszkańców Brennej 17 października 2023 roku powiadomił lekarza rodzinnego o śmierci 87-letniego ojca. Lekarz pojawił się pod wskazanym adresem i - widząc ciało zmarłego - zaczął podejrzewać, że mężczyzna zmarł dużo wcześniej. Powiadomił więc organy ścigania.

Ciało trafiło do zamrażarki

Zgodnie z ustaleniami prokuratury, śmierć seniora nastąpiła z przyczyn naturalnych. Wątpliwości jednak wzbudził moment zgonu mężczyzny; służby ustaliły bowiem, że jego ciało było przez kilka miesięcy przechowywane w zamrażarce. Miał je tam przetrzymywać syn zmarłego 87-latka.

- W tym postępowaniu rozpoznawane są trzy wątki. Pierwszy został rozstrzygnięty. Prokurator stwierdził, w oparciu o przeprowadzone dowody - sekcję zwłok i badanie histopatologiczne, że zgon miał charakter naturalny, czyli nie przyczyniły się do niego działania osób trzecich - wyjaśniła lokalnemu portalowi prokuratorka Agnieszka Michulec.

Podejrzany pobierał emeryturę zmarłego

Do rozpoznania pozostały dwa wątki związane z przetrzymywaniem zwłok w zamrażarce.

- Chodzi o doprowadzenie do niekorzystnego rozporządzenia mieniem, czyli oszustwo z artykułu 286 kodeksu karnego. To czyn zagrożony karą pozbawienia wolności do lat ośmiu. Chodziło o pobieranie nienależnie wypłacanego świadczenia emerytalnego za tą zmarłą osobę. Pokrzywdzonym jest tutaj Skarb Państwa, a konkretnie Zakład Ubezpieczeń Społecznych, bo z chwilą śmierci takie świadczenia nie są dziedziczne, nie przechodzą na spadkobierców - przekazała prokuratorka Agnieszka Michulec.

Badany przez śledczych jest również wątek zbeszczeszczenia zwłok. Mowa o przestępstwie z artykułu 262 kodeksu karnego, za co grozi kara pozbawienia wolności do dwóch lat.

- Postępowanie na ten moment toczy się w sprawie, a to znaczy, że nikt nie ma jeszcze postawionych żadnych zarzutów - powiedziała rzeczniczka prokuratury w Bielsku-Białej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj