Dziennik Gazeta Prawana logo

Katowice: Awantura o wózek. Kierowcę autobusu czekają "surowe konsekwencje"

16 lutego 2024, 18:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
PKM Katowice, autobus miejski
Do awantury doszło w miejskim autobusie/PAP Archiwum
Do autobusu komunikacji miejskiej w Katowicach wsiadła kobieta z podwójnym wózkiem. Doszło do awantury między pasażerką a kierowcą, w efekcie czego kobieta została wyproszona z pojazdu. Głos w sprawie zabrał PKM Katowice.

Sytuacja miała miejsce 14 lutego w katowickim autobusie. Do pojazdu wsiadła matka z dwójką dzieci w wózku.

Kierowca zainterweniował. "Wyrzucił mnie z dziećmi"

Wózek stanął bokiem do kierunku jazdy, a zgodnie z regulaminem powinien stanąć przodem. Kierowca autobusu zainterweniował, nakazując kobiecie zmianę ustawienia wózka. Usłyszał tłumaczenie o tym, że nie ma takiej możliwości, co spowodowane jest jego wielkością. Kierowca postanowił zakończyć w tym miejscu kurs, grożąc kobiecie, że jeśli ta nie opuści pojazdu, on zadzwoni po policję.

Kobieta w swoich mediach społecznościowych opublikowała swoją relację.

"Zawsze stwarza problemy, jak nie o telefon, to o to, jak kto ma stać, jak kto ma siedzieć, ale nie będę się rozpisywać macie nagrania z tego momentu. Na koniec wyrzucił mnie z dziećmi z autobusu pod pretekstem, że dzwoni i czeka na policję jednak cały autobus wysiadł, a kiedy ja wysiadłam pozostali wrócili i odjechali nas zostawił na przystanku" - opisywała.

PKM Katowice wydało oświadczenie. "Surowe konsekwencje" dla kierowcy

15 lutego pasażerka uzupełniła post o pismo podpisane przez prezesa zarządu PKM Katowice.

"Sytuacja, która wydarzyła się dzisiejszego dnia w jednym z autobusów naszej spółki, jest niedopuszczalna. Zadaniem kierowców jest dbanie o komfort i bezpieczeństwo pasażerów, a także innych uczestników ruchu drogowego, ale to nie daje im prawa do wypraszania jakiejkolwiek osoby, która nie stwarza zagrożenia dla innych pasażerów" - czytamy w opublikowanym oświadczeniu.

Dodatkowo zaznaczono, że wobec kierowcy autobusu zostaną wyciągnięte konsekwencje. Prezes zapowiedział także, że chciałby osobiście przeprosić poszkodowaną pasażerkę.

"Chcę osobiście spotkać się i porozmawiać z nią o sytuacji, której niestety doświadczyła i oczywiście przeprosić. Jeśli chodzi o kierowcę, który dopuścił się takiego zachowania, wszczęte zostaną niezbędne procedury, by wyciągnąć surowe konsekwencje" - brzmi dalsza część oświadczenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj