Dziennik Gazeta Prawana logo

Makabryczna zbrodnia na Woli. Podejrzany się przyznał, ale odmówił składania wyjaśnień

10 kwietnia 2024, 15:20
[aktualizacja 10 kwietnia 2024, 15:20]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Policjanci pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności zbrodni, do których doszło na warszawskiej Woli. W śledztwie zatrzymano siedem osób, z których sześć usłyszało zarzuty
Policjanci pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności zbrodni, do których doszło na warszawskiej Woli. W śledztwie zatrzymano siedem osób, z których sześć usłyszało zarzuty/PAP
Policjanci pod nadzorem prokuratury wyjaśniają okoliczności zbrodni, do których doszło na warszawskiej Woli. W śledztwie zatrzymano siedem osób, z których sześć usłyszało zarzuty. 34-letni Andrij S. przyznał się do zamordowania trzech osób, ale odmówił składania wyjaśnień. 

Zbrodnia przy ul. Grzybowskiej w Warszawie

W niedzielny wieczór 46-letnia kobieta z Ukrainy zgłosiła się do dyżurnego Komisariatu Kolejowego Policji w stolicy, informując o dwóch morderstwach, które miały miejsce w opuszczonym budynku na warszawskiej Woli.

Mundurowi natychmiast przystąpili do działania, wysyłając na miejsce zarówno funkcjonariuszy kryminalnych, jak i służby prewencyjnej KRP Warszawa IV oraz KRP Warszawa I. Do działań zaangażowani zostali również stołeczni policjanci Wydziału Terroru Kryminalnego i Zabójstw, którzy na co dzień rozwikłują najtrudniejsze zagadki kryminalne.

W budynku na drugim piętrze zatrzymano nietrzeźwego 34-letniego mężczyznę z Ukrainy. Był zaskoczony wizytą policjantów, nie stawiał oporu. Podczas przeszukiwania, w pomieszczeniu, do którego wejście było zasłonięte skrzydłem drzwi, funkcjonariusze znaleźli przykryte śpiworami i materacami zwłoki dwóch mężczyzn.

W tym samym czasie policjanci usłyszeli huk gwałtownie zamykanych drzwi. Natychmiast zlokalizowali lokal, w którym - jak się szybko okazało - zabarykadowała się para, mogąca mieć związek ze sprawą zabójstwa. 42-letni mężczyzna z Mazowsza oraz 33-letnia Ukrainka zostali zatrzymani. Dodatkowo, na dziedzińcu zatrzymano dwóch Ukraińców w wieku 54 i 33 lata.

Podejrzany przyznał się do winy

Śledczy w ostatnich dniach przeprowadzili eksperyment procesowy, przesłuchali świadków, badali zabezpieczone ślady. Materiał dowodowy zebrany w śledztwie pozwolił na przedstawienie sześciu zatrzymanym zarzutów.

Jak ustalił nieoficjalnie Onet, Andrij S. przyznał się do zamordowania trzech osób, których ciała zostały znalezione w kamienicy przy ul. Grzybowskiej. Mężczyzna odmówił składania wyjaśnień. 

W przypadku czwartej ofiary konieczne będą badania, by wyjaśnić, czy do jej śmierci przyczyniły się ktoś inny. Na jej ciele znaleziono bowiem ślady powieszenia. Jak podaje portal, mężczyzna mógł popełnić samobójstwo, ale niewykluczone, że on również padł ofiarą morderstwa. Jednak aby to rozstrzygnąć, potrzebne będą dodatkowe badania, w tym m.in. badania DNA.

W środę po południu warszawski sąd podjął już decyzję o tymczasowym aresztowaniu 34-latka. Jako pierwsze poinformowało o tym TVN24. Wobec pozostałych pięciu osób decyzja ma zapaść później.

Andrijowi S. za potrójne zabójstwo grozi dożywocie. Pozostałe pięć osób, za niepowiadomienia organów ścigania o przestępstwie, może trafić do więzienia na maksymalnie trzy lata.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj