Dziennik Gazeta Prawana logo

Pijany wjechał w spacerującą chodnikiem rodzinę. "Chce naprawić szkodę"

17 grudnia 2024, 15:27
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
policja policjanci zarobki w policji
Pijany wjechał w spacerującą chodnikiem rodzinę. "Chce naprawić szkodę"/Shutterstock
Mężczyzna oskarżony o spowodowanie po pijanemu wypadku w Małdytach, wielokrotnie karany za jazdę po pijanemu i z dożywotnim zakazem wsiadania za kółko, zadeklarował, że chce się porozumieć w kwestii odszkodowania i zadośćuczynienia dla rodziców pięciolatka. Sąd zgodził się na mediację.

Do wypadku doszło 1 kwietnia podczas Świąt Wielkanocnych. 

"Potrącił rodzinę z pięcioletnim dzieckiem"

27-letni Tymoteusz M. w Małdytach, kierując busem, stracił panowanie nad samochodem, uderzył w drzewo, a następnie wjechał na chodnik, gdzie potrącił rodzinę z pięcioletnim dzieckiem. Był po spożyciu alkoholu, a ponadto miał orzeczony dożywotni zakaz kierowania pojazdami. Po wypadku szarpał się z zatrzymującymi go policjantami.

Przed sądem rejonowym w Morągu (warmińsko-mazurskie) miał się we wtorek zacząć jego proces. Przed rozpoczęciem postępowania sądowego obrońca oskarżonego zwrócił się do sądu z wnioskiem o skierowanie sprawy do postępowania mediacyjnego. Powiedział, że jego klient wyraził wolę i chęć pojednania z pokrzywdzonymi w wypadku i z policjantami.

"Chce naprawić szkodę"

Chce naprawić szkodę i krzywdy. Jego postawa nie zmierza ku wybieleniu się. Oskarżony jest krytyczny wobec swego zachowania – wyjaśnił obrońca.

Oskarżony nie zabrał głosu, nie wyraził żalu czy skruchy. Przyznał, że był trzykrotnie karany za jazdę pijanemu. Mężczyzna za jazdę po pijanemu ma orzeczony dożywotni zakaz wsiadania za kierownicę.

Prokurator i pełnomocnik pokrzywdzonych zgodzili się na postępowanie mediacyjne. Pełnomocnik pokrzywdzonych Piotr Brzozowski powiedział, że jego klienci czekali na taki wniosek i propozycje w kwestii wypłaty odszkodowania i zadośćuczynienia.

Pokrzywdzeni wciąż odczuwają skutki wypadku. Trwa rehabilitacja syna.

Sąd skierował sprawę do mediacji i odroczył sprawę bezterminowo.

Okoliczności tragedii

W Poniedziałek Wielkanocny rodzice z pięcioletnim synem wyszli na spacer. Szli chodnikiem, gdy kierowany przez Tymoteusza M. bus odbił się od drzewa i najechał na nich. Dziecko znalazło się pod busem i zostało przeciągnięte po ziemi. Chłopiec trafił do szpitala helikopterem, a rodzice karetką.

Od kierowcy busa czuć było woń alkoholu. Odmówił badania alkomatem. Badanie z krwi wykazało, że miał 2 promile alkoholu.

Zarzuty dla Tymoteusza M. 

Po zatrzymaniu i postawieniu zarzutów Tymoteuszowi M. Sąd Rejonowy w Ostródzie nie przychylił się do wniosku o aresztowanie podejrzanego, a Sąd Okręgowy w Elblągu utrzymał w mocy to postanowienie. Jak tłumaczyła prokurator Ewa Ziębka z Prokuratury Okręgowej w Elblągu, sąd okręgowy, utrzymując w mocy decyzję sądu rejonowego, wskazał, że dowody w dużej mierze wówczas były już zabezpieczone i wskazywały na duże prawdopodobieństwo, że podejrzany dopuścił się zarzucanych czynów. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj