Dodał, że , w których wyraził słowa ubolewania, że doszło do takiego zdarzenia.
Groźby po materiale w TV
– dodał prok. Skiba.
Przekazał, że to miało zmotywować go do zadzwonienia do siedziby i w rozmowie z jedną z pracownic skierował groźby pozbawienia życia Jerzego Owsiaka i słowa znieważające go.
Prok. Skiba zaznaczył, że w tej sprawie nie podjął decyzji o stosowaniu jakichkolwiek środków zapobiegawczych wobec mężczyzny, co podyktowane było postawą i stanem zdrowia podejrzanego.
Kim jest podejrzany?
. Nie był karany. W przeszłości leczył się neurologicznie.
– dodał prok. Skiba.
.
– powiedział rzecznik prokuratury.
Zwrócił uwagę, że podejrzany złożył . Przekazał, że prokurator, nie stosując żadnych środków zapobiegawczych brał pod uwagę postawę podejrzanego i to, w jak bardzo głęboki sposób przeżywał to, do czego doszło.
– dodał.
Mężczyźnie grozi do trzech lat więzienia.
Reakcja Owsiaka
w mediach społecznościowych poinformował o groźbach kierowanych zarówno w jego kierunku, jak i fundacji. Podał, że groźby są "bardzo konkretne, z bombą w tle i utylizacją mojej osoby". Dodał, że konkretne historie, numery telefonów i adresy mailowe przekazane zostały policji, a w Komendzie Stołecznej Policji fundacja złożyła zawiadomienie o przestępstwie.
mężczyznę podejrzewanego o kierowanie gróźb karalnych pod adresem Jerzego Owsiaka zatrzymała w woj. małopolskim w środę.