"We wrześniu 2016 roku oglądalnościowy sukces >>Wiadomości<< zbudował dominację TVP w tak prestiżowym gatunku telewizyjnym, jakim jest program informacyjny. Sukces >>Wiadomości<< oraz silna pozycja pozostałych serwisów informacyjnych TVP wskazują, że telewizja publiczna jest dla Polaków głównym źródłem wiedzy o codziennych wydarzeniach krajowych i zagranicznych" - komunikat takiej treści rozsyłało centrum prasowe Telewizji Polskiej.

"Gazeta Wyborcza" przytacza wrześniowe wyniki oglądalności "Wiadomości" (średnia widownia 2,88 mln) na tle wyników "Faktów" TVN (2,79 mln), ale powątpiewa, że jest to sukces TVP. Dopatruje się tu raczej efektu pewnej sztuczki. Jak wyjaśnia, od 4 września flagowy program informacyjny TVP1 jest dłuższy. Kończąca "Wiadomości" rozmowa z gościem wcześniej trwała około minuty. Teraz trwa już niemal pięć minut. To oznacza, że na późniejszą porę przesunęły się serwis sportowy i prognoza pogody. Widzowie, którzy włączają telewizory w porze, do której przywykli, by obejrzeć "Sport" i "Pogodę", dostają "Wiadomości" i są uwzględniani w badaniach - zauważa "Wyborcza".

W październiku dłuższe "Wiadomości" znów były górą nad "Faktami". Jednak w pierwszym tygodniu listopada "Fakty" wróciły na pierwsze miejsce (wynik 4,03 mln). "Wiadomości" obejrzało 3,75 mln. Czyżby widzowie się zorientowali, że informacje sportowe i prognoza pogody się przesunęły i zaczęli włączać telewizory później? - zastanawia się "Gazeta Wyborcza".