Statek był bezzałogowy i nikomu nic się nie stało. NASA zapewnia też w specjalnym oświadczeniu, że załoga Międzynarodowej Stacji Kosmicznej jest bezpieczna. Cygnus miał zawieźć między innymi zapasy i sprzęt naukowy dla orbitujących astronautów. 

CZYTAJ TAKŻE: Bezzałogowa rakieta NASA Antares eksplodowała tuż po starcie. WIDEO>>>

Za lot opowiadała firma Orbital Sciences. Jej wiceprezes Frank Culbertson powiedział, że natychmiast rozpocznie się śledztwo. Pomogą w nim informacje telemetryczne czy zapis wideo.

Już sprawdzamy dane, żeby ustalić co się stało - podkreślił Culbertson. Była to trzecia transportowa misja prywatnej firmy Orbital Sciences i jej statku Cygnus. Dwie poprzednie zakończyły się sukcesem. NASA, która ma kontrakt z tą firmą wyraziła rozczarowanie porażką, ale zapewniła, że kolejna misja dojdzie do skutku, gdy tylko eksperci stwierdzą, co było przyczyną eksplozji.

ZOBACZ TEŻ: Amerykańska rakieta eksplodowała kilka sekund po starcie. Rosjanie: Pomożemy!>>>