Dziennik Gazeta Prawana logo

Makabryczne znalezisko w Chinach. Archeolodzy określili to mianem "polowanie na głowy"

13 listopada 2023, 05:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
A,Skeleton,Of,Death,Human,Head,That,Put,On,A
W neolitycznych Chinach odbywały się "polowania na głowy"/shutterstock
4100 lat temu miała miejsce masakra w Chinach określana przez archeologów jako “polowanie na głowy”. Ofiary tego incydentu zostały znalezione w masowych grobach na stanowisku Honghe w prowincji Heilongjiang w północno-wschodniej części kraju. Szkielety były pozbawione głów, które w neolitycznej Azji uważano za trofea. 

Wykopaliska odsłoniły 41 szkieletów, które następnie zostały zbadane przez archeologów. Okazało się, że wszystkie z nich należały do kobiet i młodych osób. Wiele wskazuje na to, że gdy łowcy głów zaatakowali osadę, skupiali się głównie na słabszych osobnikach. Ślady nacięć na kręgach szyjnych świadczą o brutalnym traktowaniu.

Wykopaliska odsłoniły pozostałości straszliwych praktyk

Badania archeologiczne na stanowisku Honghe były prowadzone sześć razy od 2013 roku. Naukowcom udało się przekopać dwa domy i trzy grobowce. W sumie znaleziono łącznie 68 szkieletów, z czego 41 bezgłowych. Były one datowane na 4100–4400 lata temu. Na zewnątrz domu wydobyto także cztery dodatkowe czaszki należące do mężczyzn. Oprócz tego archeolodzy odkryli pozostałości typu ceramika oraz narzędzia z kości i skał. Zdaniem badaczy 32 ofiary spośród 41 bezgłowych szkieletów zginęły podczas jednego zdarzenia. To póki co największe w historii "polowanie na głowy", jakie miało miejsce w neolitycznych Chinach.

W tamtych czasach przywódcy wrogich plemion byli poszukiwani ze względów rytualnych. Ich ciała były wykorzystywane do podbicia oraz opętania duszy i energii przeciwników. Autorzy zbrodni najprawdopodobniej posługiwali się nożami z kościaną rękojeścią oraz kamiennymi ostrzami. Potwierdzają to nacięcia na kręgach oraz brak pierwszego i drugiego kręgu u większości szkieletów.

Archeolodzy odkrywają tajemnice prehistorycznych Chin

Lud Honghe tworzyła grupa rolników, myśliwych i rybaków. Wszystko wskazuje na to, że owa społeczność żyła w aktywnym konflikcie z innymi plemionami, co potwierdziły pozostałe odkrycia i wykopaliska. Archeolodzy odnaleźli również trzy rowy obronne na terenie osady. Pojawia się jednak pytanie, dlaczego celem ataku były kobiety i dzieci? Badacze podejrzewają, że najazd mógł nastąpić w momencie, gdy wszyscy mężczyźni byli nieobecni. Po ataku sprawcy najprawdopodobniej wywieźli głowy jako trofea. Gdy mężczyźni wrócili do osady, musieli przenieść zwłoki do dwóch domów, aby je pochować, a następnie opuścili to miejsce.

Cztery bezcielesne czaszki znalezione w dole poza domem mogły być trofeami ludu Honghe przyniesionymi przez członków osady z innego wrogiego plemienia. Naukowcy byli wstrząśnięci makabrycznym odkryciem oraz zastosowaniem przemocy wobec kobiet i nieletnich.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj