A mówiąc poważnie, to ta decyzja jest wyjątkowo błędna. To jest kolejny błąd pana prezydenta. Francja ma prezydencję w Unii. To jest wyjątkowo ważne spotkanie. Prezydent Sarkozy dużo wcześniej zapowiadał, że oczekuje w grudniu na spotkanie z polską głową państwa i podpisania przez Polskę traktatu Lizbońskiego.

Należało uzgodnić termin spotkania. Tyle, że prezydent Kaczyński prawdopodobnie podpisać traktatu nie chce a chyba się do tego zobowiązał wobec prezydenta Francji. Teraz prezydent Sarkozy czeka na podpis. U podstaw tej ucieczki Lecha Kaczyńskiego do Japonii leży niezrozumiała niechęć do podpisania traktatu.