Na razie jednak, po roku od przejęcia steru rządów, to on pozostaje numerem jeden. I to od ruchów Tuska przede wszystkim zależało to, jak od czasu wyborów zmieniał się ranking najważniejszych polityków w partii. Ruchów jego i Grzegorza Schetyny, który z całą pewnością umocnił się na miejscu numer dwa, czy - jak wielu precyzuje - "miejscu półtora".

Jak dziś wygląda hierarchia w PO? Dlaczego ważniejszy jest Zbigniew Chlebowski niż Bronisław Komorowski? Dlaczego Tusk woli, gdy mówi Jarosław Gowin niż wiceszfowa partii Hanna Gronkiewicz-Walzt? Między innymi o tych przemianach na partyjnej drabinie będzie można przeczytać jutro w DZIENNIKU.